Dieselgate: Niemieckie koncerny samochodowe testowały szkodliwość emisji spalin na małpach i ludziach

Niemiecki przemysł motoryzacyjny znowu w centrum nowego skandalu. Tym razem chodzi o zaangażowanie czołowych niemieckich koncernów samochodowych w finansowanie niebezpiecznych eksperymentów na ludziach i zwierzętach.

Afera wybuchła po publikacji raportu “New York Timesa”, który nagłośnił testy na małpach. Potem dziennik “Suttgarter Zeitung” poinformował, że badania prowadzono także na ludziach.

Według “The New York Times” małpy były zamykane w szczelnych pomieszczeniach i przez cztery godziny wdychały spaliny silników Diesla. Testy przeprowadzało amerykańskie centrum badawcze Lovelace Respiratory Research Institute (LRRI) w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk na zlecenie Europejskiej Grupy Badawczej ds. Zdrowia i Środowiska w Sektorze Transportu (EUGT). Badania miały być finansowane w równej mierze przez Volkswagena, Daimlera, BMW i Boscha.

Z doniesień “Suttgarter Zeitung” wynika ponadto, że badaniom poddało się 25 młodych ludzi, którzy najpierw musieli wdychać przez kilka godzin toksyczny dwutlenek azotu, potem byli badani przez lekarzy. Eksperymenty te prowadzone były w Szpitalu Uniwersyteckim w Akwizgranie, w 2013 roku.

Polskojęzyczny portal internetowy „Deutsche Welle” podaje, że badania na zwierzętach miały udowodnić, że zanieczyszczenia produkowane przez auta wyposażone w silnik typu diesel znacząco spadły dzięki kontroli emisji spalin, a samochody z tymi silnikami nie mają wpływu na ludzkie zdrowie.

Niemiecki rząd potępia działania koncernów

Zdecydowanie potępiam tego rodzaju testy. To po raz kolejny zniszczyło zaufanie do branży motoryzacyjnej – mówił Minister Transportu Niemiec, Christian Schmidt.

Testy prowadzone na małpach, a przede wszystkim na ludziach, nie są w żaden sposób uzasadnione etycznie – mówił rzecznik rządu, Steffen Seibert.

Minister Gospodarki, Pracy i Transportu Dolnej Saksonii oraz członek rady nadzorczej VW, Bernd Althusmann, opisali eksperymenty na zwierzętach jako “absurdalne i niewybaczalne”.

Premier Dolnej Saksonii Stephan Weil, który jest też członkiem rady nadzorczej Volkswagena, powiedział, że śledztwo w tej sprawie jest konieczne, podobnie jak wyjaśnienia ze strony menedżerów niemieckich koncernów motoryzacyjnych.

Niemieckie koncerny odpowiadają na zarzuty

Dzień po publikacji raportu „NYT” koncerny VW, BMW i Daimler oświadczyły, że nie znały szczegółów badań i potępiły testy na zwierzętach jako nieetyczne, a Bosch zapewnił, że wystąpił z grupy finansującej działania Grupy na rok przed kontrowersyjnym eksperymentem. VW przeprosił też za nieprawidłowości i błędne decyzje, a Daimler zapowiedział audyt w sprawie tego, jak doszło do zatwierdzenia eksperymentu.

źródło: dw.com, TheLocal.de