Niemcy: Policja bada, czy polski pielęgniarz nie zabił więcej pacjentów

Niemiecka policja bada, czy Grzegorz Stanisław Wolsztajn, podejrzany o zabójstwo 87-letniego pacjenta, mógł być seryjnym mordercą.

– Badamy 57 miejsc pracy podejrzanego. W dwóch przypadkach łączymy go ze sprawami zabójstw, czterech przypadkach niewyjaśnionych zgonów pacjentów, pięciu sprawach usiłowania zabójstwa oraz piętnastu kradzieżach  – powiedział w rozmowie z RTL Josef Wimmer z policji w Monachium.

Polak podejrzany jest także o 15 kradzieży.

Z informacji policji w Monachium wynika, że pielęgniarz wstrzykiwał swoim ofiarom insulinę, pomimo tego, że pacjenci nie chorowali na cukrzycę, a on sam nie miał do tego uprawnień.

Polski pielęgniarz Grzegorz W. opiekujący się osobami starszymi jest oskarżony obecnie o zamordowanie swojego 87-letniego podopiecznego z Ottobrunn (Bawaria). Miał do tego użyć zastrzyku z insuliny.

Podejrzany przebywa obecnie w areszcie śledczym.

Grzegorz Wolszstajn pracował za granicą jako niewykwalifikowana pomoc pielęgniarska od 2008 r. – najpierw w Anglii, a później w Niemczech. Polak pracował za pośrednictwem agencji pracy, a zawierane przez niego umowy przewidywały pracę całodobową oraz wprowadzenie się do podopiecznego.