Samochód wjechał w tłum w Münster. Sprawca to chory psychicznie Niemiec

Niemieckie władze wykluczyły, że wczorajszy tragiczny w skutkach incydent w Münster nie był zamachem terrorystycznym. Wśród ofiar nie ma Polaków. Oto, co wiemy do tej pory.

Furgonetka wjechała w sobotę w ludzi siedzących przed restauracją Kiepenkerlna na starym mieście w Münster, 7 kwietnia. Jest to miejsce popularne wśród studentów i turystów, a ludzie tłumnie korzystali z pierwszego ciepłego weekendu. W sobotę wieczorem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii poinformowało, że nie żyją w sumie trzy osoby, w tym kierowca samochodu. Ofiary to 51-letnia kobieta i 65-letni mężczyzna. Sześć kolejnych osób walczy o życie, a ponad 20 zostało rannych.

 

Kim był kierowca?

Według informacji służb kierowca popełnił samobójstwo, strzelając do siebie z broni palnej.

Reul poinformował na konferencji prasowej, że sprawcą tragicznego zdarzenia był obywatel Niemiec. Dodał, że nic nie wskazuje na podłoże islamistyczne. Dziennik “Sueddeutsche Zeitung” podał, że sprawcą ataku był chory psychicznie obywatel Niemiec. Według doniesień tabloidu “Bild” miał on 48 lat i dotąd nie był karany.

Jens R., z zawodu architekt wnętrz, od lat miał problem psychiczne. W 2014 i w 2016 roku przeszedł załamanie. Jak twierdzi “Westfälischen Nachrichten”, mężczyzna 29 marca wysłał maila, w którym żegnał się ze swoimi znajomymi.

TelewizjaZDF twierdzi, że mężczyzna utrzymywał kontakty ze środowiskiem prawicowców. “Welt” z kolei pisze, że był notowany przez policję za drobne kradzieże i narkotyki.

Po szaleńczej jeździe 48-latka w centrum Münster, policja przeszukała jego mieszkanie. Według informacji “Bilda”, znaleziono tam kałasznikowa oraz petardy.

Czy sprawca działał sam?

Po tragedii służby bezpieczeństwa zamknęły centrum miasta. Początkowo podejrzewano, że sprawca nie działał sam. Według świadków zdarzenia dwóch mężczyzn miało wysiąść z  furgonetki tuż po ataku. Ale do tej pory nie ma dowodów na poparcie tej teorii.

Komunikat Konsulatu Generalnego RP w Kolonii

Konsulat Generalny RP w Kolonii poinformował w niedzielę na Twitterze, że zgodnie ze wstępną informacją przekazaną przez władze niemieckie, we wczorajszym zajściu w Münster nie ucierpieli obywatele polscy.