Co zrobić, by emigracja nie zniszczyła naszej psychiki. Rozmowa z polską psycholog w Niemczech

Rozmowa z psycholog Kingą Markocką, która od ponad roku prowadzi swój gabinet w Mainz.

Psycholog Kinga Markocka prowadzi swój gabinet w Mainz – 25 km od Frankfurtu nad Menem.

To tylko kilka miesięcy i wrócę. Dam radę, przecież mnie tam nie zjedzą. Ile razy, my emigranci wypowiadaliśmy te słowa… Życie za granicą może być bardzo ekscytujące, ale również pełne stresujących sytuacji i poczucia osamotnienia. Związek emigracja, a depresja jest bardzo silny i to nie tylko w przypadku dorosłych, ale także dzieci, które po przyjeździe do nowego kraju „rzucane” są od razu bez odpowiedniego przygotowania na głęboką wodę.

Kiedy należy zgłosić się po fachową pomoc i jak rozróżnić zwykły spadek energii z chorobą? Psycholog Kinga Markocka w rozmowie z Anną Malczewską opowiada o swojej pracy, o tym, kiedy należy wybrać się do psychologa i jakie korzyści można osiągnąć dzięki terapii psychologicznej.

Pani gabinet psychologiczny w Mainz działa od ponad roku. Proszę powiedzieć, jakiego rodzaju konsultacji Pani udziela i kim są pacjenci?

Zakres pomocy psychologicznej, której udzielam jest obszerny z uwagi na różnorodną problematykę pacjentów, którzy się do mnie zgłaszają. Zazwyczaj jest to szeroko rozumiana pomoc psychologiczna, poradnictwo lub terapia.

Moimi pacjentami w dużej mierze są Polacy, choć zdarzają się pacjenci, także innych narodowości, jak Ukraińcy, Czesi czy Litwini. Sam pomysł utworzenia gabinetu psychologicznego w Niemczech miał na celu zaoferowanie profesjonalnego wsparcia imigrantom, głównie Polakom, którzy z różnych względów nie sięgają  po pomoc w języku niemieckim.

Doskonale wiadomo, że pobyt za granicą to nie tylko większe pieniądze i lepszy standard życia, jak wielu myśli. To, także wylane łzy, to ciągła walka ze swoimi słabościami z barierą językową lub tęsknota za najbliższymi. Myślę, że otwarcie gabinetu było strzałem w dziesiątkę.

 

Z jakimi problemami natury psychologicznej najczęściej zgłaszają się nasi rodacy?

Otwierając gabinet w Niemczech myślałam, że moimi pacjentami będą głównie kobiety, ponieważ to one zazwyczaj bardziej otwarcie mówią o swoich emocjach, problemach czy spostrzeżeniach. Myliłam się – co bardzo mnie cieszy, ponieważ mężczyźni stają się coraz bardziej świadomi siebie i zaczynają się „troszczyć” o siebie i swoje rodziny.

Stereotyp osoby zgłaszającej się po poradę do psychologa, który mówi, że ta osoba musi być chora psychicznie odchodzi do lamusa. Często pomagam również parom, które pogubiły się w swojej relacji. Ciągłe kłótnie, wyzwiska, przemoc czy brak zrozumienia. Kobiety w wielu przypadkach przyjechały do swoich mężów, którzy utrzymują rodziny. Wiele moich pacjentek nie radzi sobie z taką sytuacją. Czują się niepotrzebne, niedocenione, samotne. Przez strach jaki tworzy bariera językowa boją się rozwijać i sięgać po marzenia – stronią od robienia czegoś dla siebie. Często nie zdając sobie nawet sprawy z tego, co lubią, jakie mają potrzeby.

Miałam możliwość pracy, także z dziećmi. Dziećmi rodziców, którzy zdecydowali się na wyjazd do Niemiec, gdzie pociecha była „rzucona” na głęboką wodę. Nie znając  języka, obyczajów rodzice przenoszą swoje dzieci do niemieckich placówek, nie zdając sobie sprawy, jak wielki jest to dla nich stres, czasami nawet trauma. Dzieci z powodu swojego pochodzenia niejednokrotnie czują się gorsze, słabsze lub po prostu inne. Z nimi się nie rozmawia, one muszą sobie radzić. Staram się, jednak bardzo ostrożnie podchodzić do pracy z dziećmi, a raczej z ich rodzicami. Wielokrotnie rodzicom zależało bardziej na samym wystawieniu pozytywnej opinii psychologicznej np. do szkoły niż faktycznej pomocy ich zagubionemu dziecku.

Problemy moich pacjentów są bardzo różne, jednak głównie są to:

– zaburzenia lękowe tzw. nerwice, które bardzo często objawiają się somatycznie (np., bóle brzucha, częste migreny, problemy z oddychaniem, bóle pleców )

– depresja i jej epizody,

– zaburzenia osobowości;,

– problemy z niskim poczuciem własnej wartości,

– ogólne niezadowolenie ze swojego życia,

– brak przyjaciół, bliskich osób, tęsknota za Polską

-mobbing oraz ostracyzm w miejscu pracy

Muszę też wspomnieć o kobietach, które nie widzą swojej przyszłości bez partnera, który często jest dla nich bardzo krzywdzący – czują pustkę, strach np. że sobie same nie poradzą.

Wśród moich pacjentów są także osoby z uzależnieniem od alkoholu, marihuany czy gier.

 

Proszę powiedzieć, kiedy należy wybrać się do psychologa, aby nie było za późno?

Na wizytę u psychologa powinniśmy umówić się w momencie, gdy:

  • odczuwamy obniżenie jakości naszego życia, zauważamy, że coś jest nie tak, pragniemy jakiejś zmiany, ale nie potrafimy sami stwierdzić na czym miałaby ona polegać
  • nie potrafimy sami poradzić sobie z jakimś problemem, wsparcie bliskich jest niewystarczające, a dotychczasowe metody nie przyniosły oczekiwanego skutku
  • nie radzimy sobie z nadmiernym stresem lub negatywnymi emocjami
  • odczuwamy lęk, mamy długotrwale obniżony nastrój, problemy ze snem
  • nie potrafimy samodzielnie poradzić sobie z życiową sytuacją np. zakończenie związku, śmierć bliskiej nam osoby, utartą pracy
  • zauważyliśmy problemy w relacji z rodzicem, dzieckiem, partnerem, współpracownikiem lub pracodawcą i nie potrafimy ich rozwiązać
  • potrzebujemy porady, terapii seksuologicznej (warto udać się do seksuologa)
  • nadużywamy alkoholu, substancji psychoaktywnych, leków

A jakie korzyści można osiągnąć dzięki terapii psychologicznej?

Przede wszystkim, przychodząc do psychologa musimy zdawać sobie sprawę, że nie otrzymamy gotowej recepty na lepsze życie, na brak problemów, na szczęście. Każdy z nas jest inny i nie ma uniwersalnych rad- no może w niektórych przypadkach. To, czy w naszym życiu dokonają się zmiany zależy od nas samych. Psycholog może tylko pomóc w nakierowaniu, naprowadzeniu na lepsze, inne tory, ale nie podejmie za nas decyzji. Mówię o tym, ponieważ wiele osób przychodzi i pyta np. co by Pani zrobiła w tej czy innej sytuacji? Byłabym strasznie nieprofesjonalna twierdząc, że to lub inne zachowanie będzie odpowiednie, ponieważ to nie moje życie, nie moja osobowość, moi bliscy i znajomi itd. Każdy z nas jest inny.

Osoba zgłaszająca się po pomoc musi być głęboko zmotywowana wewnętrznie, czyli sama musi chcieć zrozumieć pewne rzeczy.  Terapia to często bardzo trudny okres. Wychodząc z gabinetu wielokrotnie będziemy czuli radość, podniecenie, chęć zmiany, ale też smutek, złość czy bezradność. Jednak tylko tak może dojść do zmiany. Myślę, że do terapii czy nawet zwykłej wizyty u psychologa trzeba dojrzeć emocjonalnie. Dojrzeć by stawić czoła temu, co nas niszczy. Temu, co tworzyliśmy przez lata, a okazuje się, że nas zawodzi. Terapia to proces. Czasami bardzo trudny. Jednak później może być tylko lepiej. Terapia to inwestycja. Inwestycja na całe życie.

 

Kinga Markocka o sobie:

Do Niemiec przyjechałam prawie 2 lata temu, głównie z powodu moich bliskich, którzy już wcześniej się tutaj osiedlili, chciałam być bliżej nich. Jednocześnie wiedząc, że zawód psychologa w Niemczech jest bardziej ceniony niż w Polsce. Jeszcze w czasie nauki w liceum czy na studiach często w okresie wakacji wyjeżdżałam do pracy w Niemczech, np. przy opiece. Często miałam styczność ze swoimi rodakami, którzy wiele lat żyli za granicą, tym samym pozostawiając tam swoje rodziny. Sytuacja losowa zmuszała ich do wyjazdu zazwyczaj w celach zarobkowych. Wielokrotnie poznawałam starsze panie opiekunki, budowlańców, którzy nie radzili sobie ze swoimi problemami.

Wtedy właśnie pomyślałam, że fajnie byłoby zacząć działać w Niemczech, by takim ludziom pomagać. Wyjeżdżając do pracy czy w odwiedziny sama mogłam zmierzyć się z problemami emigracji. Sama czułam tęsknotę za przyjaciółmi, chłopakiem, ukochanym Wrocławiem czy pyszną polską kuchnią.

 

Gabinet psycholog  Kingi Markockiej znajduje się w Mainz – 25 km od Frankfurtu nad Menem.

Osoby, które chciałyby skorzystać z pomocy psychologicznej w języku polskim mogą znaleźć wszelkie informacje na stronie www.psychologniemcy.eu lub na Facebooku: Gabinet Psychologiczny w Niemczech- Kinga Markocka.


Chcesz być na bieżąco ze sprawami, które interesują Polaków w Niemczech? Codziennie aktualne wiadomości, poradniki, ciekawostki. Śledź nas na Facebooku.

 


Depresja polskich opiekunek, czyli ciemna strona emigracji