in

30 tysięcy pytań do Parlamentu Europejskiego

Ponad 30 tys. pytań od obywateli UE wpłynęło do Parlamentu Europejskiego w ubiegłym roku. O co najczęściej pytali Europejczycy?


Dział ds. Zapytań Obywateli w Parlamencie Europejskim podsumował swoją ubiegłoroczną działalność. Jak poinformowano w komunikacie, w 2018 r. obywatele skierowali do Parlamentu Europejskiego lub do jego przewodniczącego ponad 30 000 pytań, sugestii i uwag.

Znaczna część korespondencji dotyczyła planów Komisji Europejskiej w sprawie zniesienia sezonowej zmiany czasu w Unii Europejskiej. Zgodnie z propozycją KE ostatnie przestawienie zegarków miałby nastąpić już w 2019 r., a państwa członkowskie miałyby swobodę decydowania o tym, czy chcą na stałe stosować czas letni czy zimowy.

„Otrzymaliśmy również wiele wiadomości przed głosowaniem w Parlamencie Europejskim w sprawie wniosku legislacyjnego aktualizującego dyrektywę o prawach autorskich we wrześniu 2018 r.” – informuje PE. Wniosek był przedmiotem gorącej debaty. Zwolennicy przepisów wskazują, że chronią one autorów: muzyków, aktorów, pisarzy czy dziennikarzy, z których prac czerpały takie potęgi jak Google czy Facebook, nie dzieląc się przy tym zyskami. Przeciwnicy tych regulacji wskazują jednak na wątpliwości dotyczące tego, czy przepisy nie będą ograniczały wolności słowa w Internecie.

Przedmiotem zainteresowania obywateli była również propozycja Komisji Europejskiej, by zakazać lub ograniczyć produkcję niektórych artykułów z tworzyw sztucznych. Zgodnie z przyjętym przez Parlament Europejski stanowiskiem zakaz wykorzystywania i sprzedaży plastiku jednorazowego użytku, dla którego dostępne są alternatywy, miałby obowiązywać od 2021 roku. Chodzi m.in. o patyczki higieniczne, sztućce plastikowe, talerzyki, słomki, mieszadełka czy patyczki do balonów.

Reakcję obywateli wywołały również dwa indywidualne przypadki: wcześniejsze zwolnienie z funkcji Ryszarda Czarneckiego, wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego oraz prawna batalia o Alfiego Evansa, dwulatka cierpiącego na niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną. Rodzice chłopca chcieli przenieść go ze szpitala w Liverpoolu do placówki we Włoszech, ale sąd przychylił się do argumentacji brytyjskich lekarzy i zdecydował o przerwaniu uporczywej terapii dziecka.

aba/

źródło informacji: Kurier.pap.pl

Czy kolejny światowy kryzys gospodarczy zacznie się w sektorze budowlanym?

Nadal co 11 dziecko w Polsce żyje w biedzie