w

Kierowco, zagraniczne mandaty dosięgną cię w Polsce!

Jeszcze do niedawna polscy kierowcy poruszający się po zagranicznych drogach mogli czuć się bezkarni, myśląc że zagraniczne manadaty nigdy nie dotrą do Polski. Sytuacja zmieniła się diametralnie od momentu wprowadzenia w życie w 2013 roku nowej dyrektywy UE, dzięki której zagraniczne mandaty docierają do miejsca zamieszkania właściciela pojazdu i to w bardzo krótkim czasie. Dlatego też zachęcamy wszystkich polskich kierowców do ostrożnej jazdy po zagranicznych drogach, ponieważ może okazać się, że zapłacimy za szaleństwa dość słono.

Kwestia egzekucji kar np. za szybką jazdę nie tyczy się jedynie polskich kierowców, którzy na co dzień mieszkają w kraju nad Wisłą, ale również Polaków, którzy na stałe osiedlili się za granicą, i którzy posiadają pojazdy na polskich tablicach rejestracyjnych.

Od listopada 2013 roku, wraz z wejściem w życie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/82/UE, mającej na celu uproszczenie i przyspieszenie wzajemnego przekazywania pomiędzy państwami UE danych dotyczących pojazdów oraz ich policja_niemcywłaścicieli lub posiadaczy w związku z wykroczeniami drogowymi. Przepisy umożliwią ściganie przestępstw i wykroczeń drogowych niezależnie od tego, w jakim państwie Unii zostały popełnione, z którego kraju pochodzi kierowca i w jakim państwie zarejestrowany jest pojazd, którym naruszono przepisy. Możemy zostać ukarani za przekroczenie prędkości, niezatrzymanie się na czerwonym świetle, kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, jazdę bez kasku, pasów bezpieczeństwa oraz za rozmowy przez telefon komórkowy podczas jazdy, czy korzystanie z niedozwolonego pasa ruchu.

W związku z wdróżeniem w życie nowych przepisów, w krajach UE zostały otwarte punkty kontaktowe, które zajmują się wymiana danych o właścicielach aut zarejestrowanych przez fotoradary. Wymiana danych trwa zaledwie kilka dni, dlatyego też jeżeli jesteśmy właśnie na wakacjach za granicą, możemy spodziewać się mandatu zanim wrócimy z urlopu.

W 2016 roku już ponad 150 tys. naszych rodaków złamało przepisy drogowe za granicą.

– Ponad 70 proc. mandatów udaje się wyegzekwować. Reszta po wymianie korespondencji bywa darowana. To głównie mandaty do 70 euro. Zagranicznej policji nie opłaca się wysyłać korespondencji, tłumaczyć pism przy niewielkich mandatach – tłumaczy „Rzeczpospolitej” Dariusz Rogala, współautor programu skutecznej egzekucji kar pieniężnych UE.

Pomimo tego, że wielu kierowców uważa, że nie warto płacić zagranicznych mandatów bo są nieważne, najlepiej zapłacić go od razu. Warto pamiętać, że zagraniczne mandaty nabierają w Polsce pełnej mocy prawnej w momencie ich zatwierdzenia przez polski sąd.

Mandaty z zagranicy mogą dotrzeć do Polski nawet z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Nie oznacza to jednak, że będą przedawnione. W wielu krajach Europy wykroczenia są ważne co najmniej 2-3 lata, a w niektórych krajach – nawet do 5 lat. W Niemczech natomiast ulegają przedawnieniu już po 3-6 miesiącach.

UWAGA!

Mandat ulega przedawnieniu, jeśli w ciągu danego czasu od wykroczenia nie wystawiono wezwania. W sytuacji gdy machina ruszy, nie ma w zasadzie szans na wywinięcie się od kary.

Kto się odnajdzie na niemieckim rynku pracy?

Marsz Milczenia pamięci Polki zamordowanej w Reutlingen