Niemcy: Minister Zdrowia zamieszany w aferę maseczkową?

Afera w Niemczech związana z maseczkami trwa już od jakiegoś czasu. W niedzielę wyszły na jaw nowe informacje, które skupiły uwagę na niemieckim ministrze zdrowia.

W lutym wobec członka partii CSU, Georga Nuessleina, zostało wszczęte śledztwo antykorupcyjne. Oskarżono go o przyjęcie 600 tysięcy euro w zamian za lobbing za rzecz dostawcy maseczek. Podobna sytuacja spotkała członka partii CDU, Nikolasa Loebela. Jego firma miała przyjąć aż 250 tysięcy euro za pośrednictwo w zawieraniu umów na maseczki. 
W zeszły czwartek podał się do dymisji Tobias Zech – deputowanemu do Bundestagu również zarzucono korupcję.
W niedzielę wyszły na jaw nowe fakty, które zmusiły do dymisji byłego ministra sprawiedliwości Bawarii, Alfreda Sautera. Po objęciu śledztwem związanym z korupcją w sprawie maseczek, zrezygnował ze wszystkich stanowisk w partii CSU. Czytaj dalej poniżej

Niemcy: Aresztowano “doktora” z centrum szczepień. Ani nie jest lekarzem, ani nie ma doktoratu>>>

Minister zdrowia zakupił maseczki od swojego męża?

Najnowsze doniesienia dotyczą obecnego ministra zdrowia Niemiec. Jens Spahn, w kwietniu ubiegłego roku, miał zakupić 570 tysięcy maseczek od firmy Burda, której berlińskim biurem zarządza nie kto inny jak jego mąż, Daniel Funke.

Rzecznik Burdy ustosunkował się do zarzutów i stwierdził, że Funke nie był zaangażowany ani wplątany w tę transakcję. Jego zdaniem firma pomogła ministerstwu w momencie, gdy rządy na całym świecie desperacko poszukiwały źródła dystrybucji maseczek. W rozmowie z AFP, rzecznik ministerstwa zdrowia podkreślił, że umowa z Burdą „została zawarta i zrealizowana po otrzymaniu ofert w standardowej procedurze oraz po cenie rynkowej”.

Źródło: Thelocal.de, PolskiObserwator.de