w

Niemcy: Polak seryjnym zabójcą seniorów w Niemczech. Mordował ich, aby później okraść

Zabijał swoich podopiecznych z zimną krwią – uważa niemiecka prokuratura, która podczas czwartkowej rozprawy zażądała dożywocia dla polskiego opiekuna, oskarżonego sześciokrotne zabójstwo i o trzykrotne planowane zabójstwo – informuje dziennik DW.com.

Proces przeciwko Grzegorzowi Stanisławowi W. toczy się przed sądem w Monachium. 38-latek w Polsce siedział w więzieniu za oszustwa i kradzieże. Po odsiedzeniu wyroku ukończył 120-godzinny kurs na opiekuna i podjął pracę w Niemczech. Mężczyzna wielokrotnie zmieniał miejsce zamieszkania i pracy. Zabójstwa, o które jest oskarżony miały miejsce na terenie w Bawarii, Dolnej Saksonii, Badenii-Wirtembergii i Szlezwiku-Holsztynie, gdzie jako niskowykwalifikowany opiekun pracował w prywatnych domach. Jak ustalili śledczy Polak zabijał swoich podopiecznych zastrzykiem z insuliny – tą samą, którą wstrzykiwał też sobie ze względu na cukrzycę, na którą choruje. Wszystkie osoby, które zamordował lub próbował zabić to seniorzy. Uśmiercał ich, aby później okraść. Jak podaje DW.com w aktach sprawy odnotowano jego stwierdzenie: „Bogatym Niemcom trzeba kraść ich euro” albo „Forsa jest najważniejsza, bo bez niej umrę”. Czytaj dalej pod zdjęciem

Proces przeciwko temu seryjnemu mordercy trwa od listopada 2019 roku. Po 46 dniach rozpraw, zbliża się do końca. Z materiału zgromadzonego w śledztwie wynika, że Grzegorz Stanisław W. jest „zimnym, pozbawionym empatii seryjnym mordercą”. Niemiecka prokuratura żąda dla niego kary dożywocia. Wyrok jest oczekiwany 6 października.

Źródło: DW.com, PolskiObserwator.de

Niemcy: Polka uratowała kobietę przed gwałtem i doprowadziła do aresztowania napastnika

Niemcy: Lewandowski z piwem i w tradycyjnym bawarskim stroju z kolegami

Niemcy: Władze Berlina rozważają ograniczenia w spożywaniu alkoholu w związku z epidemią