Polska: Wzrost płac nie nadąża za pogłębiającą się luką kadrową

W sierpniu płace w sektorze przedsiębiorstw wzrosły średnio o 6,85% r/r. Najszybciej rosły w budownictwie (10,4%), zakwaterowaniu i gastronomii (8,9%) oraz przetwórstwie przemysłowym (7,3%) – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Eksperci Most Wanted zwracają uwagę, że sam wzrost wynagrodzeń nie rozwiązuje problemu – liczba wolnych miejsc pracy na koniec II kwartału okazała się o 35% wyższa niż rok wcześniej. Odbija się to m.in. na dynamice wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu, która od lipca zmniejszyła się o połowę.   

 

– Płace w sektorze przedsiębiorstw rosną w tempie około 7% r/r, lecz równocześnie obserwujemy pogłębianie się luki kadrowej na polskim rynku pracy, która rośnie zdecydowanie szybciej niż pensje. Aby nasza gospodarka mogła nadal efektywnie się rozwijać potrzebujemy zmian systemowych poprowadzonych dwutorowo – przywrócenia podupadłego w ostatnich latach szkolnictwa zawodowego (technicznego i branżowego) oraz skutecznych programów aktywizujących osoby bierne zawodowo do podjęcia zatrudnienia  – mówi Maria Kasperkiewicz, Team Leader w Most Wanted.

Z raportu GUS  wynika, że w sierpniu 2018 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6229,1 tys. osób, czyli było o 3,4% wyższe niż w analogicznym okresie ub. roku. Największe tempo wzrostu zatrudnienia mogliśmy zaobserwować w działalności naukowej i technicznej (+7,8% r/r), budownictwie (+5,2% r/r) oraz zakwaterowaniu i gastronomii (+7,7% r/r).

W sierpniu zanotowano stopę bezrobocia rejestrowanego na poziomie 5,8%, co oznacza spadek o 0,1% w porównaniu do lipca. Jednocześnie wskaźnik bezrobocia jest o 1,2 p.p. niższy niż przed rokiem. Najwyższa stopa bezrobocia nadal utrzymuje się w województwie warmińsko-mazurskim (9,9%), zaś najtrudniej o pracownika jest w Małopolsce, gdzie bezrobocie wynosi 3,3%. W porównaniu z lipcem bezrobocie zmniejszyło się we wszystkich województwach, a najbardziej w kujawsko-pomorskim (-1,6 p.p.).

Najbardziej poszukiwane zawody   

Na koniec II kwartału 2018 liczba wolnych miejsc pracy wyniosła 164,7 tys. i była o 35% wyższa niż przed rokiem. W pierwszej trójce najbardziej poszukiwanych zawodów są: robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, na których czekało 29,6% wolnych etatów, specjaliści (15,6%), a także operatorzy i monterzy maszyn (15,2%). Jeśli spojrzymy na branże, w których brakuje największej liczby rąk do pracy, będą to: przetwórstwo przemysłowe (23,3% wszystkich wolnych stanowisk), budownictwo (18,7%) oraz handel i naprawa pojazdów (17%).
W I półroczu 2018 r. utworzono 426 tys. nowych miejsc pracy, to jest o 9% więcej niż przed rokiem, a zlikwidowano 146,7 tys. etatów.

Gdzie zarobki rosną najszybciej?

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu wyniosło 4798,27 zł, o 6,85% więcej niż przed rokiem, lecz o 0,6% mniej niż w ubiegłym miesiącu. Wzrost płac obserwowano niemalże we wszystkich sektorach (poza górnictwem), w tym największy w budownictwie (o 10,4%), zakwaterowaniu i gastronomii (o 8,9%) oraz przetwórstwie przemysłowym i administracji (po 7,3%).

– Papierkiem lakmusowym presji płacowej ciążącej na pracodawcach może być sytuacja w przemyśle – tu brakuje największej liczby pracowników, i to tutaj pensje rosną najszybciej. Wyniki produkcji przemysłowej są alarmujące, gdyż zarysowują pierwsze sygnały spowolnienia produkcji, którego jedną z przyczyn są właśnie braki kadrowe. W sierpniu dynamika wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu spadła o połowę w stosunku do danych z lipca – z 10,3% do 5%. To, czy i jak na dłuższą metę branża poradzi sobie z problemem rąk do pracy może być prognozą dla pozostałych obszarów gospodarki – mówi Maria Kasperkiewicz, Team Leader w Most Wanted.

NEWSRM.TV