Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Skandal w niemieckiej policji: Zatrudniali przestępcę

Skandal w niemieckiej policji: Zatrudniali przestępcę

Fot. Jonas Augustin / Unsplash

Skandal w niemieckiej policji: Mężczyzna zatrudniony jako dozorca berlińskiej policji w kompleksie, w którym swoją siedzibę ma m.in. dowództwo sił specjalnych został okazał się przestępcą. Sprawa wyszła na jaw, po tym przyłapano go na paleniu marihuany i w konsekwencji zlecono przeszukanie jego mieszkania. Sprawdzono też jego przeszłość. Okazało się, że jest on przestępcą, notowanym w niemieckich kartotekach.

Według informacji dziennika „Berliner Zeitung” stróż kompleksu w Berlinie-Lichterfelde, w którym przybywają funkcjonariusze oddziałów specjalnych SEK i oficerowie rozpoznania, to lewicowy ekstremista, skazywany za swoją przestępczą działalność.

„To incydent, którego nie da się przebić pod względem kompromitacji” – powiedział szef berlińskiego Związku Zawodowego Policjantów (GdP). Podkreślił on, że komisariat przy Augostaplatz jest wydziałem jednostek specjalnych, w których anonimowość jest niezbędna”.

54-letni dozorca rozpoczął pracę w lipcu bieżącego roku. Był odpowiedzialny także za budynek przy Ringbahnstrasse, gdzie obecnie budowane jest nowe centrum antyterrorystyczne.

Ze wstępnego dochodzenia, które wszczęła policja wynika, że stróż figuruje w policyjny rejestrze  przestępców w kategorii „PMK – Linki” (Political Motivated Crime Links). Według informacji „Berliner Zeitung”, 54-latek został zatrudniony przez firmę usługową Immobilienmanagement GmbH, zarządzająca nieruchomościami policyjnymi. Według rzecznika berlińskiej policji osoby zatrudnione przez firmy z zewnątrz są również sprawdzane pod kątem karalności na podstawie przedstawionych danych osobowych. Nie jest jasne, dlaczego wpis „PMK-Links” nie został zauważony.

To już drugi pracownik berlińskiej policji, który okazał się przestępcą

Podobny incydent bezpieczeństwa miał miejsce w 2018 roku . W grudniu tego roku okazało się, że skazany na karę więzienia lewicowy ekstremista mógł swobodnie poruszać się w dwóch obiektach policji kryminalnej na Brunnenstrasse i Invalidenstrasse w Mitte. Pracował jako dorywczy pomocnik policji.

Ekstremiści także w niemiecki wojsku

Na początku bieżącego roku przedstawiono raport Służby Ochrony Sił Zbrojnych (MAD) – niemieckiego kontrwywiadu wojskowego, z którego wynika, że w 2019 roku  aż 477 żołnierzy Bundeswehry było podejrzewanych za ekstremizm.

W ubiegłym tygodniu aresztowano w Niemczech dwóch byłych żołnierzy Bundeswehry pod zarzutem formowania organizacji terrorystycznej. Mężczyźni zamierzali początkowo stworzyć siły najemne do interwencji w Jemenie. Następnie usługi najemników miały być oferowane w innych regionach konfliktów za pośrednictwem prywatnej firmy wojskowej. Oddział miał składać się ze 150 najemników, rekrutowanych spośród byłych policjantów i żołnierzy. Każdy z nich miał otrzymywać miesięczną pensję w wysokości 40 ty. euro.

Źrodło:  Berliner Zeitung, PolskiObserwator.de