Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Spiegel: „Co najmniej połowa niemieckiej kadry kierowniczej jest lekko szalona”

Spiegel: „Co najmniej połowa niemieckiej kadry kierowniczej jest lekko szalona”

06/08/2022 08:00
Ułomność niemieckiej kadry kierowniczej

Wiadomości z Niemiec Ułomność niemieckiej kadry kierowniczej: W wywiadzie udzielonym przez psychologa Juergena Hesse tygodnikowi Spiegel, poruszono temat toksycznych przełożonych na niemieckim rynku pracy. „Co najmniej połowa jest lekko szalona, ale są też ciężkie przypadki”

>>>> Jazda autostradą w Niemczech. Przeczytaj, zanim wyruszysz w podróż

Ułomność niemieckiej kadry kierowniczej

Juergen Hesse jest psychologiem i specjalistą w zakresie życia zawodowego. Jest współautorem ponad 200 książek i poradników dotyczących pracy i kariery. Jego najnowsze dzieło nosi tytuł „Mein Chef ist irre – Ihr auch?” – opowiada o typologii toksycznych przełożonych.

W rozmowie przeprowadzonej przez tygodnik Spiegel, Hesse opowiedział więcej na temat ułomności niemieckiej kadry kierowniczej. Spytany o to, czy rzeczywiście większość z nas jest otoczona szefami szaleńcami, odpowiedział – „Co najmniej połowa jest lekko szalona, ale są też cięższe przypadki. Duża część osób, którym powierzono odpowiedzialność za zarządzanie ludźmi, po prostu się do tego nie nadaje. Około 44 procent pracowników boi się rozmawiać o problemach z szefem. Już samo to mówi wiele”.

Znaczna część niemieckich menadżerów nie nadaje się do zarządzania ludźmi, jednak znajdą się też „są też fantastyczni szefowie. Może jedna trzecia” – dodaje psycholog.

Jak radzić sobie z toksycznych szefem?

Zapytany o to, co robić gdy ma się „nieznośnego szefa” Juergen Hesse odpowiada, że „oczywiście można najpierw z nim porozmawiać”. Jednak zazwyczaj szybko przekonamy się, że nie jest on skory do negocjacji. Zdaniem specjalisty „gdybyśmy byli bardziej ostrożni w doborze menedżerów, mielibyśmy mniej nieznośnych szefów”.

W swojej najnowszej książce Juergen przedstawia historię urzędniczki, której szef dopuścił się napaści seksualnej. Kobieta zgłosiła incydent , a wtedy zaproponowano jej rozwiązanie umowy o pracę. Co gorsza, jej przełożony mógł zostać. „Z tej historii można się dowiedzieć, że prawdopodobieństwo otrzymania wsparcia jest niestety dość nikłe. Należy wtedy zadać sobie pytanie: czy chcę się zaangażować w tę walkę? Czy mógłbym znieść, a przede wszystkim przeżyć, brak wygranej?”

>>>> Niemcy: Minister Zdrowia Karl Lauterbach zakażony koronawirusem. “To jest wariant wysoce zaraźliwy”

Źródło: PAP, PolskiObserwator