w

Włochy. Polski ksiądz uratowany spod gruzów

Ks. Krzysztof Kozłowski, polski proboszcz parafii w Accumoli przeżył wczorajsze trzęsienie ziemi, do którego doszło w środkowych Włoszech. Polski duchowny został uratowany po 3 godzinach od tragedii, która zrównała z ziemią kilka włoskich miejscowości.

W rozmowie z TVN24 duchowny powiedział: – To, co się stało dzisiaj w nocy, to jest rzeczywiście cud. Moi sąsiedzi zginęli, mój dom jest zniszczony. Dziękuję Panu Bogu, że żyję.

Księdzu Kozłowskiemu nic się nie stało. Jak opowiadał w rozmowie z polskim dziennikarzem zawaliła się m.in. przykościelna dzwonnica, która zburzyła dom sąsiadów. Niestety nie udało się uratować czteroosobowej rodziny, na której dom spadła dzwonnica kościoła.

Polski duchowny opowiedział także, że schody, które prowadziły do jego domu też się zawaliły, zostały tylko dwa pokoje.

Włochy: Cud podczas apokalipsy

Kawowy ice shot i cafe affogato – sprawdzone przepisy