
Ambasada USA wydała pilny komunikat w związku z podejrzeniem dżumy – Rośnie niepokój w związku z tajemniczą śmiercią 28-letniej pracownicy rosyjskiego laboratorium i podejrzeniem dżumy płucnej. Kobieta zmarła po gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia, a blisko 200 osób, które mogły mieć z nią kontakt, objęto kwarantanną lub nadzorem medycznym. We wtorek Ambasada USA w Rosji opublikowała pilny komunikat z zaleceniami dla swoich obywateli.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaapelował 6 października do Rosji o przekazanie bardziej szczegółowych i przejrzystych informacji dotyczących śmierci 28-letniej Darii Shipilovej. Kobieta pracowała w instytucie w Irkucku zajmującym się badaniami nad dżumą i innymi szczególnie niebezpiecznymi patogenami.
Wcześniej pojawiły się doniesienia, że w laboratorium mogło dojść do niebezpiecznego incydentu. Według jednej z wersji Shipilova miała rozbić fiolkę zawierającą bakterie dżumy – Yersinia pestis. Rosyjskie służby sanitarne zaprzeczają jednak, aby taki wypadek miał miejsce.
Niepokój nasiliły sprzeczne informacje przekazywane przez władze. Stojący na czele sąsiedniej Buriacji Aleksiej Cydenow początkowo napisał, że kobieta zmarła na dżumę. Później dokonał edycji wpisu. Istnieje podejrzenie, że przyczyną jej śmierci mogła być dżuma płucna – wskazał.
Dodatkowe obawy wywołała skala podjętych środków ostrożności. Według doniesień medialnych rosyjskie służby skierowały na kwarantannę lub objęły nadzorem medycznym 197 osób, które mogły mieć kontakt z kobietą.
Przeczytaj także: Podejrzenie dżumy: Nie żyje 28-latka, pojawiły się doniesienia o drugim przypadku. WHO żąda wyjaśnień
Ambasada USA wydała pilny komunikat w związku z podejrzeniem dżumy
W poniedziałek, 6 października, Ambasada Stanów Zjednoczonych w Moskwie wydała alert zdrowotny dla obywateli USA w związku z sytuacją w Irkucku. Amerykańska placówka poinformowała, że otrzymała informacje o doniesieniach dotyczących podejrzenia dżumy płucnej, śmierci jednej osoby oraz wprowadzenia kwarantanny i zamknięcia szpitali w Irkucku. Podkreśliła, że nadal uważnie monitoruje sytuację.
Ambasada zwróciła jednocześnie uwagę, że rząd USA ma ograniczone możliwości udzielania pomocy swoim obywatelom przebywającym w Rosji, szczególnie poza Moskwą. Ze względu na zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa dodatkowe ograniczenia dotyczące podróży do niektórych regionów mogą obejmować również pracowników amerykańskiej administracji.
W komunikacie znalazły się też konkretne zalecenia dla Amerykanów przebywających w rejonie Irkucka. Powinni stosować się do poleceń lokalnych służb sanitarnych, unikać placówek objętych ograniczeniami oraz natychmiast zgłosić się do lekarza w przypadku gorączki lub objawów ze strony układu oddechowego. Osobom, które podróżowały na obszar, gdzie mogło dojść do zakażeń, zalecono ponadto monitorowanie stanu zdrowia przez 14 dni po podróży. Ambasada odsyła również do informacji amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) dotyczących dżumy i sytuacji zdrowotnej w Rosji. Czytaj dalej poniżej
Amerykanie mają natychmiast opuścić Rosję
W tym samym komunikacie ambasada przypomniała o obowiązującym ostrzeżeniu Departamentu Stanu dla całej Rosji. Kraj nadal znajduje się na najwyższym, czwartym poziomie ostrzeżenia – Level 4: Do Not Travel.
Oznacza to, że obywatelom USA stanowczo odradza się jakiekolwiek podróże do Rosji, natomiast Amerykanie, którzy już przebywają na jej terytorium, powinni natychmiast opuścić kraj. Departament Stanu wskazuje przede wszystkim na ryzyko niesłusznego zatrzymania obywateli USA oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa.
Warto jednak zaznaczyć, że ostrzeżenia „Do Not Travel” nie wprowadzono z powodu obecnego podejrzenia dżumy. Najwyższy poziom ostrzeżenia dla Rosji obowiązuje już od 29 grudnia 2025 roku. Ambasada przypomniała o nim teraz w nowym alercie zdrowotnym wydanym po doniesieniach z Irkucka.
