
Niepokojące wiadomości dla milionów gospodarstw domowych w Niemczech. Ceny energii elektrycznej ponownie zaczęły gwałtownie rosnąć, a eksperci ostrzegają, że to nie koniec podwyżek. W ciągu zaledwie trzech tygodni stawki oferowane nowym klientom wzrosły o blisko jedną czwartą. Niemieccy dostawcy energii na razie nie ujawniają, ile ich klienci zapłacą w 2027 roku. Tymczasem pojawiają się prognozy dalszego wzrostu cen, który dla przeciętnej rodziny może oznaczać nawet kilkaset euro dodatkowych wydatków rocznie.

Ceny prądu znowu rosną
Ceny energii elektrycznej w Niemczech ponownie rosną. Jak informuje niemiecki portal t-online, w ciągu zaledwie trzech tygodni średnia cena prądu w ofertach dla nowych klientów wzrosła z około 25 do 31 centów za kilowatogodzinę, czyli aż o 24 proc.
Główną przyczyną jest gwałtowny wzrost cen gazu w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie i blokadą cieśniny Ormuz. Na europejskim rynku hurtowym cena gazu z dostawą w przyszłości przekroczyła 80 euro za megawatogodzinę, podczas gdy przed eskalacją konfliktu wynosiła około 31 euro.
Droższy gaz przekłada się również na ceny energii elektrycznej. Wynika to z zasad funkcjonowania europejskiego rynku, na którym cenę hurtową często wyznaczają elektrownie gazowe.
Ekspert ostrzega: Cena prądu może wzrosnąć do 35 centów za kilowatogodzinę
Peter Vest, były szef Yello Strom, a obecnie dyrektor firmy STARQstrom, przewiduje dalszy wzrost cen energii. W rozmowie z t-online ocenił, że stawki dla nowych klientów mogą wzrosnąć o kolejne 10 proc., osiągając poziom 34–35 centów za kilowatogodzinę.
Dla gospodarstwa domowego zużywającego 4000 kWh rocznie oznaczałoby to znaczącą różnicę. Przy cenie 25 centów za kilowatogodzinę roczny koszt zużycia energii wynosi 1000 euro, natomiast przy stawce 35 centów wzrasta do 1400 euro.
To nawet 400 euro więcej rocznie, przy założeniu niezmienionego zużycia i bez uwzględnienia ewentualnych różnic w opłatach stałych – informuje t-online.de.
Ekspert zaznacza, że wzrost cen może być odczuwalny z opóźnieniem. Pierwsze skutki obecnej sytuacji na rynku energii mogą pojawić się w rachunkach za około pół roku, a pełny wpływ podwyżek nawet po roku.
Przeczytaj także: Bundestag zatwierdził rekordową podwyżkę akcyzy. Od 2027 roku w Niemczech będzie znacznie drożej
Od 2027 roku mogą wzrosnąć również opłaty sieciowe
Na rachunki za energię elektryczną wpływa nie tylko cena samego prądu, ale również koszty jego przesyłania, które w Niemczech stanowią około jednej czwartej rachunku gospodarstwa domowego.
W 2026 roku rząd przeznaczył 6,5 miliarda euro na ograniczenie tych opłat. Według planów na 2027 rok wsparcie ma zostać zmniejszone do 5,525 miliarda euro, jednak odpowiednia ustawa nie została jeszcze ostatecznie przyjęta.
Czterej najwięksi operatorzy sieci przesyłowych – 50Hertz, Amprion, TenneT i TransnetBW – zapowiedzieli wzrost stawek z 2,86 do 3,54 centa za kilowatogodzinę. Nie oznacza to jednak identycznej podwyżki dla wszystkich odbiorców, ponieważ ostateczne opłaty zależą od lokalnych operatorów sieci i miejsca zamieszkania.
Co ciekawe, pierwsze opublikowane taryfy niektórych lokalnych operatorów wskazują nawet na możliwość niewielkich obniżek. Według firmy analitycznej ene’t przeciętne gospodarstwo domowe zużywające 4000 kWh rocznie mogłoby zaoszczędzić około 1 proc. na opłatach sieciowych. Sytuacja różni się jednak w zależności od regionu Niemiec.
Co mogą zrobić mieszkańcy Niemiec, aby płacić mniej za prąd?
Eksperci radzą przede wszystkim sprawdzić warunki obecnej umowy i porównać oferty dostawców. Osoby korzystające z taryf ze stałą ceną mogą być przez pewien czas chronione przed podwyżkami, ale powinny zwrócić uwagę na termin zakończenia gwarancji cenowej.
Niektóre firmy oferują również taryfy dynamiczne, w których cena prądu zmienia się w zależności od sytuacji na giełdzie energii. Mogą być korzystne dla osób, które potrafią dostosować zużycie do godzin, gdy energia jest najtańsza. Wiążą się jednak z ryzykiem wysokich rachunków podczas gwałtownych wzrostów cen.
Dostawcy przypominają również o możliwości rozłożenia zaległych rachunków na raty. E.ON oferuje plany ratalne i specjalny program pomocy, natomiast RheinEnergie umożliwia odroczenie płatności. Enercity prowadzi fundusz wsparcia dla klientów, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej.
