
Najgorsze karmy dla kotów. Wybór odpowiedniej karmy dla kota to nie tylko kwestia smaku czy ceny. Od jej składu zależy przecież zdrowie, kondycja i prawidłowe funkcjonowanie organizmu zwierzęcia. Na sklepowych półkach nie brakuje produktów znanych marek, ale także tańszych propozycji z dyskontów i drogerii. Czy wszystkie są równie dobrym wyborem? Eksperci postanowili to sprawdzić. Przebadali 23 popularne karmy suche dla dorosłych kotów, a wyniki testu przyniosły zarówno pozytywne niespodzianki, jak i poważne ostrzeżenia dla właścicieli czworonogów. Dwa produkty otrzymały wyjątkowo niskie oceny, a jeden z nich nie spełnił nawet unijnych wymagań.

Eksperci sprawdzili 23 suche karmy dla kotów
Najnowsze badanie przeprowadzone przez niemiecki magazyn Öko-Test objęło 23 rodzaje suchej karmy dla dorosłych kotów. Pod lupę trafiły zarówno produkty popularnych producentów, jak i te dostępne w supermarketach, dyskontach oraz sklepach zoologicznych. Większość przebadanych karm uzyskała dobre wyniki. Nie oznacza to jednak, że wszystkie można polecić właścicielom zwierząt. Dwa produkty znalazły się na samym końcu zestawienia, a eksperci odradzają ich zakup.
Szczególnie niepokojący okazał się wynik jednego z produktów ekologicznych. Wykryto w nim przekroczenie dopuszczalnego unijnymi przepisami poziomu miedzi. Drugi z najgorzej ocenionych produktów miał natomiast niewystarczającą ilość jodu, który jest ważny dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy kota.
Najgorsze karmy dla kotów. Jedna przekroczyła nawet unijną normę
Na dwóch ostatnich miejscach testu znalazły się:
- Pet Bistro Knusper-Mix mit Geflügel und Knabbertaschen marki Müller – otrzymała ocenę niedostateczną. Badania wykazały zbyt małą zawartość jodu, niezbędnego do prawidłowej pracy tarczycy.
- Liebesgut Bio-Geflügel Trockenfutter – otrzymała najniższą możliwą ocenę. W karmie stwierdzono zbyt wysoką zawartość miedzi, przekraczającą limit określony w unijnych przepisach dla pełnoporcjowych karm dla zwierząt.
W przypadku drugiego produktu eksperci zaznaczyli, że wykryty poziom miedzi nie oznacza automatycznie poważnego zagrożenia dla zdrowia kotów. Mimo to podkreślili, że producenci muszą przestrzegać obowiązujących norm. Co ciekawe, producent karmy Liebesgut nie odniósł się do przedstawionych wyników.
Nie trzeba wydawać fortuny. Tania karma zdobyła najwyższą ocenę
Wyniki testu przyniosły również dobrą wiadomość dla właścicieli, którzy nie chcą przepłacać za żywienie swoich pupili. Okazuje się, że wysoka cena nie zawsze oznacza lepszą jakość. Dwie karmy otrzymały najwyższą notę „bardzo dobrą”. Jedna z nich należy do stosunkowo niedrogich produktów dostępnych w popularnej sieci handlowej.
Najlepiej oceniono:
- Ja! Knusper-Mix mit Huhn z sieci Rewe – karma dostarcza odpowiednich ilości najważniejszych składników odżywczych, a badania nie wykazały istotnych nieprawidłowości.
- Josi Cat Crunchy Chicken marki Josera – również uzyskała najwyższą ocenę i pozytywnie przeszła przeprowadzone analizy.
Dobrze wypadły także produkty innych popularnych sieci. Karmy dostępne w Lidlu, Edece i Netto otrzymały ocenę „dobrą”. Akceptowalne wyniki odnotowano również w przypadku produktów sprzedawanych w Fressnapf, dm oraz Aldi. To pokazuje, że znalezienie przyzwoitej jakościowo karmy w rozsądnej cenie jest możliwe. Nie warto jednak kierować się wyłącznie marką, opakowaniem czy reklamą producenta.
Co dokładnie sprawdzili eksperci?
Test Öko-Test objął łącznie 23 suche karmy przeznaczone dla dorosłych kotów. Wśród nich znalazły się również dwa produkty ekologiczne. Próbki trafiły do specjalistycznego laboratorium, gdzie sprawdzono ich skład i zawartość poszczególnych substancji odżywczych. Eksperci przyjrzeli się między innymi:
- zawartości składników mineralnych, aminokwasów i kwasów tłuszczowych;
- poziomowi witamin B1 i E;
- obecności metali ciężkich, takich jak ołów, kadm, arsen i rtęć.
Wyniki analiz ocenił następnie specjalista weterynarii. Jego zadaniem było ustalenie, czy badane karmy rzeczywiście dostarczają kotom wszystkich niezbędnych składników w odpowiednich proporcjach. Podstawą oceny były zalecenia Europejskiej Federacji Przemysłu Żywieniowego Zwierząt Domowych (FEDIAF) oraz amerykańskiej Narodowej Rady ds. Badań Naukowych (NRC). Warto podkreślić, że w przypadku niemal wszystkich produktów zawartość metali ciężkich nie stanowiła powodu do niepokoju. Wykryte ilości mieściły się na niegroźnym poziomie śladowym. Przeczytaj także: Pilne wycofanie karmy dla kotów z Aldi. Sieć ostrzega przed poważnym zagrożeniem
Nawet dobre karmy miały problemy. Eksperci wskazali kilka błędów
Dlaczego więc tak wiele produktów nie otrzymało najwyższej noty, skoro ich skład pod względem wartości odżywczych był zadowalający? Öko-Test zwrócił uwagę przede wszystkim na rozbieżności pomiędzy wartościami deklarowanymi przez producentów na opakowaniach a rzeczywistymi wynikami badań laboratoryjnych. Takie niezgodności stwierdzono aż w 12 produktach.
Zastrzeżenia wzbudziły również zalecenia dotyczące dawkowania karmy. W niektórych przypadkach były one zbyt ogólne lub nieprecyzyjne, przez co właścicielom trudniej było ustalić odpowiednią porcję dla swojego zwierzęcia.
Eksperci skrytykowali także niektóre hasła reklamowe. Chodziło między innymi o deklaracje dotyczące rzekomego działania przeciwzapalnego określonych składników, które nie zostały odpowiednio potwierdzone naukowo.
