Przejdź do treści

Zombieland nad Menem. Media ostrzegają fanów piłki nożnej przed Frankfurtem

20/06/2024 11:47 - AKTUALIZACJA 20/06/2024 11:47
Frankfurt nad Menem zamienił się w Zombieland

Frankfurt nad Menem zamienił się w Zombieland z horroru. Jedno z najważniejszych niemieckich miast, zmaga się z ogromnym problemem narkomanii. Sytuacja stała się tak dramatyczna, że podczas meczu pomiędzy Belgią a Słowacją, który odbył się 17 czerwca, policja wydała specjalne ostrzeżenia dla przybyłych kibiców. Władze miasta wydają się bezradne, a niektórzy twierdzą, że są współodpowiedzialne za tę katastrofalną sytuację.

Frankfurt nad Menem zamienił się w Zombieland

Zagraniczne media od tygodni ostrzegają przed niebezpiecznymi okolicami dworca kolejowego we Frankfurcie, nazywając je „zombielandem” i „piekłem”. Codziennie setki narkomanów zażywają substancje psychoaktywne w miejscach publicznych, nie kryjąc się przed nikim. Dilerzy są wszechobecni, a przechodnie są nękani i zastraszani.

Podczas meczu Belgia-Słowacja miasto było w tragicznym stanie. Belgijska policja wydała specjalne ostrzeżenia dla kibiców, przestrzegając przed niebezpieczeństwami związanymi z narkomanią na ulicach Frankfurtu. Niemiecka policja potwierdziła, że zażywanie twardych narkotyków na ulicach jest tam normą.

Władze są bezsilne

Pomimo regularnych patroli straży miejskiej i częstego sprzątania ulic, problem wciąż narasta. Brud przed sklepami sięga kostek, a ulice są zaśmiecone. „Jeśli policja przyjeżdża na jedną ulicę, dilerzy po prostu przenoszą się na inną. Problem pozostaje” – mówi właściciel sklepu w pobliżu dworca kolejowego.
Przeczytaj także: Polski sklep robi furorę w Hanowerze. Oto co tak chętnie kupują Niemcy

Część polityków obwinia za zaistniałą sytuację frakcję Zielonych. Dr Stefan Haas, poseł do parlamentu Hesji, ostro skrytykował lokalne władze: „Hasło mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech brzmiało 'Świat w gościnie u swoich przyjaciół’. Teraz Europa jest w gościnie u dilerów i narkomanów. Przez frankfurckich Zielonych zamiast sceny kibicowskiej na piłkarskim Euro mamy scenę cracku.”

Działania przed Euro 2024

Frankfurcki Bahnhofsviertel, znany jako „najniebezpieczniejsze slumsy w Niemczech”, jest domem dla 5 000 narkomanów i 300 dilerów. Ulice są pełne przemocy, prostytucji i brudu.

Miasto desperacko próbowało oczyścić dzielnicę przed rozpoczęciem Euro 2024. Policja przeprowadzała masowe naloty na okolicę dworca kolejowego, aresztując dziesiątki dilerów. Zdjęcia z akcji policyjnych pokazują podejrzanych przygwożdżonych do ziemi, przeszukiwane są ich torby w poszukiwaniu narkotyków i broni. Policjanci sprawdzają również lokalne domy publiczne, dokonując licznych aresztowań.

Pomimo tych działań, problem narkomanii we Frankfurcie nad Menem pozostaje nierozwiązany. Od lutego policjanci sprawdzili dane ponad 10 000 osób w okolicach stacji, jednak skala problemu wciąż przerasta możliwości służb.