
Płatności kartą i telefonem stają się codziennością, a gotówka coraz częściej odchodzi na dalszy plan. Niemiecki ekspert finansowy Michael Mross alarmuje jednak, że za pozornie niewinną zmianą może kryć się coś znacznie poważniejszego. Przedstawił niepokojącą wizję najbliższych lat, która może zmienić sposób, w jaki korzystamy z własnych pieniędzy. Jego zdaniem kluczowa data jest bliżej, niż mogłoby się wydawać.

Gotówka w Niemczech znika z obiegu? Ekspert wskazuje na niepokojący trend
Postępująca cyfryzacja coraz wyraźniej zmienia sposób, w jaki konsumenci płacą za codzienne zakupy. Z najnowszego badania Deutsche Bundesbank, dotyczącego zachowań płatniczych, wynika, że w 2024 roku po raz pierwszy 55 proc. wszystkich codziennych transakcji w Niemczech zrealizowano bez użycia gotówki. Udział płatności gotówkowych spadł natomiast do 45 proc. Oznacza to istotną zmianę na rynku, choć banknoty i monety nadal pozostają najczęściej wykorzystywaną pojedynczą formą płatności w codziennych zakupach.
Zdaniem niemieckiego dziennikarza ekonomicznego i publicysty Michaela Mrossa to dopiero początek zmian, które mogą w najbliższych latach całkowicie odmienić system finansowy. Ekspert, będący założycielem portalu finansowego MMnews, od dawna krytycznie wypowiada się na temat cyfryzacji pieniądza i ostrzega przed konsekwencjami ograniczania dostępu do gotówki.
Mross sam deklaruje, że niemal zawsze płaci banknotami i monetami, a kartę wykorzystuje jedynie wtedy, gdy nie ma innej możliwości. Podkreśla, że gotówka to dla niego nie tylko wygodny środek płatniczy, ale przede wszystkim sposób na zachowanie niezależności finansowej. W jego ocenie społeczeństwo stopniowo przyzwyczaja się do płatności cyfrowych, nie dostrzegając, jak wiele informacji o swoim życiu udostępnia przy każdej transakcji.
Ekspert przewiduje, że jeśli obecny trend się utrzyma, do 2030 roku gotówka może niemal całkowicie zniknąć z codziennego obiegu. Nie oznacza to jednak, że państwo oficjalnie zakaże posługiwania się banknotami. Według Mrossa proces ten może przebiegać stopniowo, przede wszystkim za sprawą przedsiębiorców, którzy coraz częściej rezygnują z przyjmowania gotówki.
Przeczytaj także: Niemcy zmieniają zasady płatności. Gotówka już nie wystarczy. Nowe przepisy od 2027 roku
Płatności kartą a prywatność. Ekspert ostrzega przed kontrolą
Jednym z głównych argumentów przemawiających za płatnościami bezgotówkowymi jest ich wygoda. Konsumenci mogą płacić kartą lub telefonem, bez konieczności noszenia przy sobie portfela z banknotami i monetami. Michael Mross uważa jednak, że za tą wygodą kryją się zagrożenia związane z prywatnością i kontrolą nad wydatkami.
Każda transakcja elektroniczna pozostawia cyfrowy ślad. Informacje o zakupach mogą obejmować między innymi miejsce i czas dokonania płatności, kwotę oraz dane dotyczące sprzedawcy. W zależności od rodzaju usługi i zasad przetwarzania danych informacje te mogą być wykorzystywane do tworzenia profili konsumenckich.
Mross zwraca uwagę, że dzięki takim danym można odtworzyć znaczną część codziennych aktywności danej osoby. Zakupy w sklepach, wizyty w restauracjach czy wydatki na podróże mogą ujawniać wiele informacji o stylu życia. W przypadku gotówki takie ślady nie są automatycznie rejestrowane przez system płatniczy.
Ekspert podkreśla również psychologiczny aspekt korzystania z fizycznego pieniądza. Jego zdaniem przekazywanie banknotów podczas zakupów pozwala lepiej odczuwać rzeczywistą wartość wydawanych pieniędzy. Płatności cyfrowe mogą natomiast sprawiać, że konsumenci mniej kontrolują swoje wydatki, co w niektórych przypadkach sprzyja nadmiernej konsumpcji i zadłużeniu, podaje merkur.de.
Sklepy rezygnują z gotówki. Tak może wyglądać jej stopniowe wycofywanie
Zdaniem Mrossa największym zagrożeniem dla gotówki nie jest bezpośredni zakaz jej używania, lecz stopniowe ograniczanie możliwości płacenia banknotami i monetami. Coraz więcej przedsiębiorców dostrzega korzyści wynikające z płatności bezgotówkowych. Nie muszą wówczas przechowywać dużych ilości pieniędzy w kasach, organizować ich transportu do banków ani ponosić związanych z tym kosztów i ryzyka kradzieży.
Ekspert wskazuje, że takie zmiany są już widoczne w Niemczech, szczególnie w dużych miastach. Niektóre restauracje, piekarnie i sklepy preferują płatności kartą, a część całkowicie rezygnuje z przyjmowania gotówki. W opinii Mrossa może to doprowadzić do sytuacji, w której korzystanie z tradycyjnego pieniądza stanie się coraz trudniejsze, nawet jeśli formalnie nadal będzie on prawnym środkiem płatniczym.
Warto jednak zaznaczyć, że w Niemczech nie istnieje powszechny obowiązek przyjmowania gotówki przez każdy prywatny sklep czy lokal usługowy. Zasady płatności mogą zależeć od warunków zawieranej umowy, a możliwość odmowy przyjęcia banknotów i monet nie jest równoznaczna z ich oficjalnym wycofaniem.
Mross uważa jednak, że właśnie w taki sposób może dojść do faktycznego wyeliminowania gotówki z codziennego życia. Jeśli konsumenci coraz częściej będą spotykać się z odmową przyjęcia pieniędzy fizycznych, mogą z czasem zrezygnować z ich używania. W efekcie gotówka, mimo że nadal będzie istnieć, straci swoje praktyczne znaczenie.
Cyfrowe płatności mogą wykluczyć część społeczeństwa
Ograniczanie obiegu gotówki może mieć również poważne konsekwencje społeczne. Nie wszyscy obywatele mają dostęp do kont bankowych, kart płatniczych czy nowoczesnych telefonów. Szczególnie narażone na wykluczenie mogą być osoby starsze, bezdomne, znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej oraz osoby, które z różnych powodów nie korzystają z usług bankowych.
Mross zwraca uwagę, że całkowite przejście na płatności cyfrowe mogłoby utrudnić takim osobom korzystanie z podstawowych usług. Jako przykład podaje transport publiczny, w którym coraz częściej pojawiają się rozwiązania bezgotówkowe. W przypadku osób nieposiadających konta lub karty możliwość zakupu biletu może być wówczas ograniczona, jeśli nie zapewniono alternatywnych metod płatności.
W praktyce w wielu miejscach nadal dostępne są inne sposoby zakupu biletów, między innymi automaty czy punkty sprzedaży, jednak ich dostępność zależy od konkretnego miasta i przewoźnika. Zdaniem eksperta problemem jest jednak sam kierunek zmian, który może stopniowo utrudniać funkcjonowanie osobom najbardziej narażonym na wykluczenie cyfrowe.
Zachowanie gotówki ma więc, według Mrossa, znaczenie nie tylko dla prywatności, ale także dla równego dostępu do usług. Fizyczny pieniądz nie wymaga posiadania rachunku bankowego ani dostępu do internetu, dzięki czemu może być wykorzystywany również przez osoby pozostające poza systemem bankowym.
Nowe banknoty euro nie rozwiewają obaw eksperta
Europejski Bank Centralny pracuje nad nową serią banknotów euro, co dla wielu osób może być dowodem na to, że gotówka nie zostanie w najbliższym czasie wycofana. Nowe projekty mają uwzględniać między innymi zmiany w wyglądzie banknotów oraz nowoczesne zabezpieczenia, które mają utrudniać ich fałszowanie.
Michael Mross nie uważa jednak, że prace nad nowymi banknotami są gwarancją długoterminowego utrzymania gotówki w codziennym obiegu. Jego zdaniem modernizacja fizycznego pieniądza nie wyklucza jednoczesnego rozwoju płatności cyfrowych i stopniowego ograniczania znaczenia banknotów oraz monet.
Sprawdź: Wszystkie banknoty euro zostają zmienione. UE zdecydowała
Ekspert krytycznie ocenia również proponowane motywy nowych banknotów, porównując je z jego zdaniem bardziej wyrazistymi projektami dawnej marki niemieckiej. To jednak jego subiektywna opinia, a sam proces projektowania nowych euro ma przede wszystkim uwzględniać bezpieczeństwo, rozpoznawalność i europejską tożsamość.
Mross łączy swoje obawy z szerszą krytyką wspólnej europejskiej waluty. W jego ocenie euro traci na wartości w wyniku inflacji, a wzrost cen obniża siłę nabywczą obywateli. Nie oznacza to jednak, że cyfryzacja płatności jest przyczyną inflacji czy że nowa seria banknotów ma służyć odwróceniu uwagi od problemów gospodarczych.
Awaria prądu i blokada konta. Co stanie się bez gotówki?
Kolejnym argumentem przemawiającym za utrzymaniem gotówki jest bezpieczeństwo w sytuacjach kryzysowych. Płatności kartą i telefonem wymagają sprawnie działającej infrastruktury, obejmującej między innymi terminale, sieci telekomunikacyjne i systemy bankowe. Poważna awaria prądu, zakłócenia w działaniu sieci lub problemy techniczne mogą czasowo uniemożliwić realizowanie transakcji.
Mross uważa, że w przypadku całkowitego uzależnienia społeczeństwa od płatności cyfrowych nawet krótkotrwała awaria mogłaby doprowadzić do poważnych problemów z dostępem do podstawowych produktów i usług. W takich okolicznościach gotówka może pełnić funkcję niezależnego środka płatniczego, który nie wymaga dostępu do elektronicznej infrastruktury.
Warto również zwrócić uwagę na ryzyko blokady rachunku bankowego. W określonych sytuacjach, na przykład w związku z postępowaniem prawnym, podejrzeniem oszustwa lub koniecznością przeprowadzenia kontroli, dostęp do środków na koncie może zostać czasowo ograniczony. Osoby posiadające pewną ilość gotówki mogą wówczas zachować możliwość opłacenia podstawowych zakupów.
Nie oznacza to, że wszystkie płatności cyfrowe przestaną działać w razie awarii. Niektóre systemy oferują rozwiązania umożliwiające realizację transakcji offline, a infrastruktura płatnicza jest rozwijana z myślą o odporności na zakłócenia. Gotówka pozostaje jednak dodatkową formą zabezpieczenia, która może okazać się szczególnie przydatna w sytuacjach nadzwyczajnych.
Ekspert apeluje o dalsze korzystanie z gotówki
Michael Mross przekonuje, że utrzymanie gotówki w obiegu wymaga aktywnego zaangażowania samych konsumentów. Jego zdaniem obywatele powinni świadomie wybierać płatności fizycznym pieniądzem wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. W ten sposób mogą pokazywać przedsiębiorcom, że gotówka nadal jest potrzebna i powinna pozostać dostępna.
Ekspert zachęca również do publicznej dyskusji na temat przyszłości systemu finansowego, prywatności i prawa do samodzielnego zarządzania własnymi pieniędzmi. Uważa, że społeczeństwo nie powinno rezygnować z gotówki wyłącznie ze względu na wygodę, bez wcześniejszego rozważenia długoterminowych konsekwencji takiej decyzji.
