Przejdź do treści

Koniec popularnych elektrycznych motorowerów. Nowe przepisy wywracają wszystko do góry nogami

03/10/2026 18:54
Koniec popularnych elektrycznych motorowerów

Od 1 października w Austrii obowiązują nowe przepisy, które mogą wywrócić do góry nogami codzienność tysięcy użytkowników elektrycznych motorowerów. Szczególnie odczują je osoby, dla których pojazdy te są podstawowym środkiem transportu i źródłem utrzymania. Niektóre z popularnych modeli mogą wkrótce zniknąć z ulic. Powód zmian zaskoczy wielu kierowców.

Koniec popularnych elektrycznych motorowerów

Nowe przepisy dla elektrycznych motorowerów. Prawo jazdy, rejestracja i ubezpieczenie

Zmiany wynikają z nowelizacji austriackiej ustawy o ruchu drogowym (StVO), która weszła w życie 1 października 2026 roku. Zgodnie z nowymi regulacjami elektryczne motorowery nie są już uznawane za rowery, lecz za pojazdy silnikowe. W praktyce oznacza to szereg nowych obowiązków dla ich właścicieli i użytkowników.

Osoby, które chcą poruszać się takimi pojazdami, muszą posiadać prawo jazdy kategorii AM, uzyskać odpowiednią rejestrację i tablicę rejestracyjną, a także wykupić obowiązkowe ubezpieczenie OC. Konieczne jest również przeprowadzenie badania technicznego, potwierdzonego austriacką naklejką kontrolną, tzw. Pickerl. Dodatkowo kierowcy muszą obowiązkowo nosić kask ochronny.

Zmiany obejmują także zasady poruszania się po drogach. Elektryczne motorowery nie mogą już korzystać ze ścieżek rowerowych ani pasów przeznaczonych dla rowerzystów. Ich użytkownicy muszą poruszać się po jezdni, zgodnie z zasadami obowiązującymi kierowców pojazdów silnikowych.
Przeczytaj także: Samochód na światłach awaryjnych w Niemczech. W tych przypadkach jest to zabronione

Austriackie Ministerstwo Transportu oraz władze Wiednia uzasadniają zaostrzenie przepisów potrzebą poprawy bezpieczeństwa. Celem zmian jest ograniczenie liczby niebezpiecznych sytuacji na drogach, zmniejszenie konfliktów między użytkownikami elektrycznych motorowerów a rowerzystami oraz zapewnienie większej przestrzeni osobom poruszającym się na tradycyjnych rowerach.

Koniec popularnych elektrycznych motorowerów. Problem z rejestracją

Nowe wymagania stanowią jednak poważny problem dla wielu dotychczasowych użytkowników. Znaczna część elektrycznych motorowerów, które w ostatnich latach zyskały popularność w Austrii, pochodzi z Chin. Pojazdy te były często sprowadzane przez importerów i sprzedawców bez kompletu dokumentów niezbędnych do ich rejestracji.

Teoretycznie istnieje możliwość uzyskania indywidualnego dopuszczenia do ruchu dla pojazdów bez dokumentacji. Wymaga to jednak przeprowadzenia szczegółowych ekspertyz technicznych, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Co więcej, szanse na pozytywne rozpatrzenie takich wniosków mogą być niewielkie. Przedstawiciele branży wskazują, że wiele sprowadzanych modeli nie spełnia europejskich norm, a ich konstrukcja i zastosowane podzespoły mogą uniemożliwić uzyskanie wymaganych zezwoleń.

W rezultacie wiele elektrycznych motorowerów może stać się praktycznie bezużytecznych. Ich właściciele nie będą bowiem w stanie spełnić warunków koniecznych do legalnego poruszania się po drogach. Dla części osób oznacza to konieczność zakupu nowego pojazdu, który będzie zgodny z obowiązującymi przepisami.

Nie każdy elektryczny pojazd z szerokimi oponami podlega jednak nowym regulacjom. O tym, czy dany model jest uznawany za motorower, decyduje kilka parametrów technicznych. Przepisy obejmują dwukołowe pojazdy napędzane wyłącznie elektrycznie, które nie mają pedałów, a także modele wyposażone w pedały, w których silnik może działać bez konieczności pedałowania.

Pod uwagę brane są również obecność siedzenia, maksymalna prędkość wynosząca do 45 km/h oraz znamionowa moc ciągła silnika nieprzekraczająca 4 kW. Oznacza to, że rowery elektryczne, w tym popularne modele z szerokimi oponami, mogą nadal być traktowane jak rowery, pod warunkiem że silnik wspomaga jazdę wyłącznie podczas pedałowania i pojazd spełnia pozostałe wymagania dla rowerów elektrycznych.

Dostawcy muszą zmienić pojazdy. Nowe zasady uderzają w dostawców jedzenia

Nowe przepisy szczególnie mocno odczują osoby pracujące w branży dostaw jedzenia. W Wiedniu i innych austriackich miastach elektryczne motorowery były w ostatnich latach popularnym środkiem transportu wśród kurierów rozwożących pizzę, dania azjatyckie i inne zamówienia. Dzięki nim mogli szybko pokonywać miejskie trasy, nie ponosząc kosztów związanych z użytkowaniem tradycyjnych motorowerów spalinowych.

Wprowadzenie nowych regulacji oznacza dla wielu dostawców konieczność przesiadki na zwykłe rowery lub rowery elektryczne. Dodatkowym ograniczeniem są zasady obowiązujące w firmach dostawczych, takich jak Foodora. Przedsiębiorstwa te zabraniają współpracującym z nimi kurierom korzystania z pojazdów innych niż rowery i rowery elektryczne, podaje derstandard.de.

Ograniczenia te mają również związek ze sposobem rozliczania dostawców. Jak wskazuje organizacja reprezentująca interesy kurierów, możliwość wypłacania wynagrodzenia za pojedyncze dostawy, a nie za przepracowane godziny, jest powiązana z warunkami współpracy i wykorzystywanymi środkami transportu.