
Kościoły w Niemczech przygotowują się na możliwy scenariusz wojenny i zastanawiają się, jaką rolę mogłyby odegrać w sytuacji kryzysowej. Kościół katolicki i ewangelicki opracowały koncepcję wsparcia duchowego na wypadek konfliktu zbrojnego. W grę wchodzi pomoc żołnierzom, rannym, więźniom oraz cywilom, którzy musieliby zmierzyć się ze skutkami wojny. Nie brakuje jednak głosów krytycznych, według których takie działania mogą stać w sprzeczności z chrześcijańskim przesłaniem pokoju.

Kościoły w Niemczech przygotowują się na wypadek wojny
Sytuacja bezpieczeństwa w Europie w ostatnich latach wyraźnie się pogorszyła. Rosyjska inwazja na Ukrainę, groźby nuklearne ze strony Władimira Putina oraz rosnące obawy dotyczące bezpieczeństwa państw NATO sprawiły, że Niemcy intensyfikują przygotowania na wypadek poważnego kryzysu.
Zmiany nie ograniczają się jednak do rozbudowy Bundeswehry i zwiększania wydatków na obronność. Coraz większe znaczenie zyskuje również ochrona ludności cywilnej oraz przygotowanie instytucji, które w sytuacji nadzwyczajnej mogłyby zapewnić społeczeństwu niezbędne wsparcie.
W tym kontekście szczególną rolę mogą odegrać dwa największe Kościoły w Niemczech: katolicki i ewangelicki. Pod koniec 2025 roku miały one łącznie ponad 36 milionów członków. Ich przedstawiciele rozpoczęli już w 2024 roku prace nad określeniem zadań, jakie wspólnoty religijne mogłyby realizować w obliczu zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa.
Przeczytaj także: 100 kg żywności na rodzinę. Niemcy mówią, co trzeba mieć w domu na wypadek poważnego kryzysu
Pierwszym rezultatem tych działań był dokument opublikowany w marcu 2026 roku. „Ramy koncepcyjne duszpasterstwa i interwencji kryzysowej w sytuacji napięcia, konfliktu sojuszniczego i obrony” mają stanowić podstawę do dalszych rozmów oraz przygotowania konkretnych rozwiązań.
„Duchowy plan operacyjny” na wzór niemieckiej armii
Przygotowana koncepcja nawiązuje do „Planu Operacyjnego Niemcy”, opracowanego na potrzeby obronności kraju. Zakłada on między innymi, że w przypadku konfliktu zbrojnego z udziałem NATO Niemcy mogłyby stać się ważnym węzłem logistycznym, przez który odbywałby się transport wojsk, rannych i poległych.
Taki scenariusz oznaczałby również ryzyko masowych przemieszczeń ludności oraz konieczność zapewnienia pomocy osobom dotkniętym traumatycznymi wydarzeniami.
Jednym z najważniejszych zadań Kościołów miałoby być wówczas duszpasterstwo wojskowe i pomoc duchowa w szpitalach. Zapotrzebowanie na tego rodzaju wsparcie mogłoby znacząco wzrosnąć, szczególnie w przypadku dużej liczby rannych i osób przeżywających utratę bliskich.
Dokument uwzględnia także inne obowiązki, z którymi należałoby się zmierzyć w czasie wojny. Chodzi między innymi o organizowanie pochówków, opiekę duszpasterską nad więźniami oraz przekazywanie rodzinom informacji o śmierci ich bliskich. Istotnym wyzwaniem byłaby również pomoc osobom powracającym z frontu, które zmagałyby się z traumą i psychicznymi konsekwencjami udziału w działaniach wojennych.
Jaką rolę odegrają Kościoły w przypadku konfliktu zbrojnego?
Przygotowania nie dotyczą wyłącznie żołnierzy i osób bezpośrednio zaangażowanych w działania wojenne. W opracowaniu uwzględniono również potrzeby ludności cywilnej, która w czasie konfliktu mogłaby szukać wsparcia w lokalnych wspólnotach religijnych.
Kościoły rozważają organizowanie specjalnych nabożeństw i wydarzeń poświęconych sytuacji kryzysowej. Ich celem byłoby między innymi wspieranie osób dotkniętych wojną, modlitwa za wspólnotę oraz żołnierzy, a także podejmowanie tematu cierpienia i działań na rzecz pokoju.
Autorzy koncepcji podkreślają również, że przygotowania powinny obejmować nie tylko ewentualny konflikt zbrojny. Pod uwagę brane są także poważne katastrofy, sytuacje kryzysowe oraz zdarzenia powodujące duże straty i wymagające szeroko zakrojonej pomocy, podaje t-online.de.
Jednym z autorów dokumentu jest ewangelicki biskup wojskowy Bernhard Felmberg, który wielokrotnie wskazywał na potrzebę przygotowania duszpasterstwa na sytuacje nadzwyczajne. To właśnie on określał powstającą koncepcję mianem „duchowego planu operacyjnego”, nawiązując w ten sposób do wojskowych planów obronnych Niemiec.
Przygotowania przenoszą się na poziom regionalny
Obecnie znaczna część dyskusji toczy się na poziomie regionalnym i lokalnym. Za wdrażanie założeń dokumentu odpowiadać mają katolickie diecezje oraz ewangelickie Kościoły krajowe.
To właśnie tam rozstrzygane będzie, jak w praktyce zorganizować pomoc duszpasterską, przygotować odpowiednie struktury i zapewnić ich gotowość na wypadek kryzysu.
Nie oznacza to, że wybuch wojny jest przesądzony. Opracowana koncepcja ma pomóc Kościołom określić możliwe zadania i przygotować się na sytuacje, w których zapotrzebowanie na wsparcie duchowe oraz pomoc osobom dotkniętym kryzysem mogłoby gwałtownie wzrosnąć.
