w

Polak przeżył najdłuższy na świecie dzień i trafił do Księgi Rekordów Guinnessa

Mariusz Majewski zapisał się w Księdze Rekordów Guinessa jako jedyna na świecie osoba, której udało się przeżyć najdłuższy dzień w życiu!  Inspiracją do ustanowienia rekordu Guinnessa na najdłuższy dzień stał się Niemiec – Sven Hagemeier, który miał już na swoim koncie rekord na najdłużej świętowane urodziny – czytamy w serwisie Biurorekordów.pl. Polak jest jedyną osobą w historii, której udało się wydłużyć dobę do 49 godzin  Czytaj dalej pod zdjęciem

Mariusz Majewski od ponad 25 lat  podróżuje po świecie. W tym czasie, jako pierwszy w Polsce, przed 40-stym rokiem życiazdążył odwiedzić wszystkie 193 kraje członkowskie ONZ razem z Watykanem. Poza nim dokonali tego jeszcze tylko dwaj inni Polacy. Należy do elitarnego klubu podróżników Travelers’ Century Club, w ramach którego odwiedził ponad 300 krajów. Oprócz podróży Polak od lat pasjonuje się także rekordami. Myśl o tym, aby samemu ustanowić jakiś rekord kiełkowała w jego głowie od dawna, ale sporo czasu zajęło mu znalezienie odpowiedniej kategorii. Pomysł na to, aby zapisać się w Księdze Rekordów Guinessa jako osoba, której udało się przeżyć najdłuższy, bo trwający aż 49 godzin sic!) dzień zrodziła się pod wpływem Niemca, który ustanowił  światowy rekord na najdłużej świętowane urodzin (46 godzin).  Czytaj dalej pod zdjęciem

Niezwykły rekord udało się ustanowić Polakowi dzięki nietypowej podróży przez linię zmiany daty na Oceanie Spokojnym. Rekordowa podróż po rekord Guinnessa rozpoczęła się 10 marca 2017 roku. Polak wystartował z Londynu, gdzie przez Dubaj doleciał na Nową Zelandię. Najdłuższy dzień w swoim życiu rozpoczął jednak w Samoa, w mieście Apia punktualnie o godzinie 00:00 13 marca 2017 roku.  Stamtąd udał się do Australii lotem przez Fidżi, co oznacza, że  poruszał się w stronę zachodnią a wskazówki zegara zaczęły się cofać. Następnie tego samego poleciał na Hawaje. Ponieważ samolot leciał przez Ocean Spokojny z zachodu na wschód, wraz z przekroczeniem linii zmiany daty, Pan Mariusz znalazł się w strefie czasu, gdzie w dalszym ciągu był 13 marca 2017 roku. Tym samym udało mu się rozpocząć drugą dobę tego samego dnia. Po krótkim odpoczynku i zwiedzeniu Honolulu udał się już prosto na Amerykańskie Samoa, gdzie pozostał aż do północy – czytamy na stronach  serwisu BiuroRekordów.pl.  W czasie swojej podróży Polak zebrał poświadczenia w różnych miastach do których dotarł, głównie od policjantów, że 13 marca 2017 był w danym miejscu. Na podstawie zebranych dowodów i nakręconych w czasie podróży filmików udało mu się udowodnić, że przekraczając linię zmiany daty przeżył dzień liczący 49 godzin!

Źródło: BiuroRekordów.pl, PolskiObserwator.de

Niemcy: Oto, co wiadomo na temat zamachowca z Hanau

Niemcy: Kelnerka zastrzelona przez zamachowca w Hanau to Polka?