
Jesienne temperatury sprawiają, że coraz więcej osób zastanawia się nad włączeniem ogrzewania. Okazuje się jednak, że zbyt wczesne uruchomienie grzejników może niepotrzebnie obciążyć domowy budżet. Wyliczenia portalu Verivox pokazują, że w październiku można zaoszczędzić nawet kilkaset euro. Nie każdy może jednak pozwolić sobie na tak długie czekanie.

Ile można zaoszczędzić na ogrzewaniu w październiku?
Wysokość oszczędności zależy przede wszystkim od rodzaju instalacji grzewczej, wielkości mieszkania oraz temperatury na zewnątrz. Z obliczeń niemieckiego portalu porównawczego Verivox wynika, że w niektórych domach jednorodzinnych koszty ogrzewania można ograniczyć nawet o kilkaset euro, jeśli grzejniki pozostaną wyłączone przez cały październik.
Największe korzyści mogą odczuć właściciele starszych domów ogrzewanych olejem opałowym. W ich przypadku każdy dzień bez uruchamiania instalacji oznacza potencjalną oszczędność od 6 do 9 euro. W skali całego miesiąca daje to około 246 euro.
Nieco mniej można zaoszczędzić w przypadku ogrzewania gazowego. Według wyliczeń Verivox dzienne oszczędności wynoszą tutaj od 5 do 7 euro. Jeśli ogrzewanie nie będzie potrzebne przez cały październik, różnica może sięgnąć około 177 euro. Inaczej wygląda sytuacja w domach wyposażonych w pompy ciepła. W tym przypadku potencjalna oszczędność wynosi około 3-4 euro dziennie, czyli mniej więcej 113 euro w ciągu miesiąca.
Przeczytaj także: Nie ustawiaj grzejnika na 5! Oto co naprawdę kryje się za cyframi na pokrętle
Różnice wynikają między innymi ze sposobu działania poszczególnych systemów. Pompy ciepła wykorzystują energię elektryczną do pozyskiwania ciepła z otoczenia, dzięki czemu mogą dostarczać kilka kilowatogodzin ciepła z jednej kilowatogodziny prądu. W rezultacie ich eksploatacja często okazuje się tańsza niż w przypadku tradycyjnych instalacji olejowych i gazowych.
Mieszkańcy bloków również mogą obniżyć rachunki
Oszczędzanie na ogrzewaniu nie dotyczy wyłącznie właścicieli domów jednorodzinnych. Również najemcy mogą ograniczyć wydatki, jeśli warunki pogodowe pozwalają im na późniejsze włączenie grzejników. W mniejszych mieszkaniach potencjalne oszczędności będą jednak odpowiednio niższe.
Z wyliczeń Verivox wynika, że w przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego zajmującego mieszkanie o powierzchni 50 metrów kwadratowych oszczędności w październiku mogą wynieść od 28 do 61 euro, w zależności od rodzaju ogrzewania.
W mieszkaniu o powierzchni 100 metrów kwadratowych kwota ta wzrasta do około 68-147 euro. Oznacza to, że nawet kilka tygodni bez korzystania z grzejników może mieć zauważalny wpływ na domowe wydatki, podaje focus.de.
Warto jednak pamiętać, że są to wartości szacunkowe, a nie gwarantowane oszczędności. W obliczeniach przyjęto model starszego domu jednorodzinnego o powierzchni 180 metrów kwadratowych, należącego do klasy efektywności energetycznej D. Następnie zapotrzebowanie na ciepło przeliczono na mniejsze mieszkania. Uwzględniono również dane dotyczące temperatur z października w latach 2021-2025, pochodzące z Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD).
Rzeczywisty wynik zależy więc od warunków pogodowych, izolacji budynku, indywidualnego zapotrzebowania na ciepło oraz cen energii.
Zbyt niska temperatura w mieszkaniu może prowadzić do pleśni
Choć oszczędzanie na ogrzewaniu może przynieść wymierne korzyści, nie warto za wszelką cenę rezygnować z włączania grzejników. Nadmierne wychłodzenie pomieszczeń może bowiem doprowadzić do problemów z wilgocią, a w konsekwencji do pojawienia się pleśni. Ryzyko jest szczególnie duże w miejscach, w których ściany zewnętrzne są zimne. Gdy wilgotne powietrze styka się z wychłodzoną powierzchnią, może dochodzić do skraplania się pary wodnej. Jeśli takie warunki utrzymują się przez dłuższy czas, powstaje środowisko sprzyjające rozwojowi pleśni.
Verivox zaleca, aby nie dopuszczać do długotrwałego spadku temperatury w pomieszczeniach poniżej 15-16 stopni Celsjusza. Ważne jest także regularne wietrzenie mieszkania. Najlepiej stosować krótkie, intensywne wietrzenie poprzez szerokie otwarcie okien, zamiast pozostawiać je uchylone przez wiele godzin.
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby mieszkające w słabo ocieplonych budynkach, a także gospodarstwa domowe, w których przebywają dzieci, seniorzy lub osoby wrażliwe na niskie temperatury. Dla nich zbyt chłodne pomieszczenia mogą stanowić dodatkowe obciążenie dla zdrowia.
Kiedy warto włączyć ogrzewanie?
Nie istnieje jedna data, która byłaby odpowiednia dla wszystkich gospodarstw domowych. Wiele zależy od temperatury na zewnątrz, stanu technicznego budynku oraz tego, jak szybko wychładza się mieszkanie. Jeśli w pomieszczeniach nadal panuje komfortowa temperatura, można jeszcze przez pewien czas korzystać z naturalnego ciepła zgromadzonego w budynku. Nie ma potrzeby uruchamiania ogrzewania wyłącznie dlatego, że nadszedł październik.
Sytuacja zmienia się jednak wtedy, gdy temperatura w mieszkaniu zaczyna wyraźnie spadać. Wówczas dalsze odkładanie włączenia grzejników może przynieść więcej szkód niż korzyści.
Najważniejsze jest znalezienie równowagi między niższymi rachunkami za ogrzewanie a utrzymaniem zdrowych warunków w domu. Każdy dzień bez grzejników może oznaczać oszczędności, ale tylko wtedy, gdy pozwalają na to temperatura i warunki panujące w mieszkaniu.
