
Polak dachował na A2 w Niemczech. Samochód przebił się przez barierę ochronną i wylądował w przydrożnym rowie. 44-letni kierowca miał sporo szczęścia i odniósł tylko lekkie obrażenia. Jednak kiedy na miejsce przyjechali policjanci i zaczęli sprawdzać mężczyznę, na jaw zaczęły wychodzić kolejne fakty. Ostatecznie Polak nie wrócił już na wolność.

Polak dachował na A2 w Niemczech
Do wypadku doszło 1 października około godziny 8:12 na autostradzie A2 w kierunku Hanoweru, na wysokości miejscowości Ingersleben w Saksonii-Anhalt. Według oficjalnego komunikatu 44-letni polski kierowca VW Passata poruszał się środkowym z trzech pasów. Z nieustalonej dotąd przyczyny samochód zaczął zjeżdżać na prawo, a następnie wypadł z jezdni.
Passat przejechał przez znajdującą się przy drodze barierę ochronną, przewrócił się i zatrzymał w rowie. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia kierowca został tylko lekko ranny.
Policjanci wyczuli alkohol. Badanie dało bardzo wysoki wynik
Podczas wykonywania czynności na miejscu funkcjonariusze zwrócili uwagę na wyraźną woń alkoholu od kierowcy. Przeprowadzono badanie, wynik: 2,27 promila. Ale to był dopiero początek. Jak informuje niemiecka policja, 44-latek przyznał również, że zażywał środki odurzające. Kiedy funkcjonariusze kontynuowali sprawdzanie mężczyzny, odkryli następny problem. Okazało się, że Polak nie posiada ważnego prawa jazdy.
Przeczytaj także: Koszmarny wypadek na A2 w Niemczech, Polak wjechał w koniec korka. Dwie osoby ciężko ranne
Największa niespodzianka wyszła na jaw po sprawdzeniu jego danych
Na tym jednak historia się nie zakończyła. Policjanci sprawdzili dane 44-latka w swoich systemach. Wtedy okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany. Wobec Polaka obowiązywał nakaz aresztowania związany z przestępstwami kradzieży. Po udzieleniu pomocy medycznej 44-latkowi pobrano próbkę krwi. Tym razem jego podróż nie zakończyła się jednak w domu. Polak został przewieziony do zakładu karnego.
Przeczytaj także: Potworna śmierć kobiety na niemieckiej autostradzie. Potrąciło ją 14 samochodów
W związku z wydarzeniami na A2 wszczęto przeciwko niemu dodatkowe postępowania. Dotyczą one podejrzenia stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym oraz prowadzenia pojazdu bez wymaganych uprawnień.
