Przejdź do treści

Niemcy: Samochód wjechał w grupę nastolatków na motorowerach. Nie żyją cztery osoby

08/10/2026 10:04 - AKTUALIZACJA 08/10/2026 11:11
Wyciek gazu na stacji kolejowej Hamburg

Samochód wjechał w grupę motorowerzystów. Do tragicznego wypadku doszło w środowy wieczór na jednej z dróg w Brandenburgii. Grupa młodych ludzi poruszała się motorowerami w kierunku Wullwinkel, gdy z naprzeciwka nadjechał samochód osobowy. Według wstępnych ustaleń kierowca auta wykonywał manewr wyprzedzania. Skutki zdarzenia okazały się tragiczne – życie straciły cztery osoby, a na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe.

Dramatyczny wypadek na drodze pod Biesenthal

Do zdarzenia doszło około godziny 19:40 na drodze krajowej L200, na odcinku Rüdnitzer Chaussee między Biesenthal a Wullwinkel w powiecie Barnim. Cztery motorowery jechały w kierunku Wullwinkel. W tym samym czasie z przeciwka nadjeżdżał samochód osobowy prowadzony przez 61-letniego mężczyznę. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kierowca miał zamiar wyprzedzić kilka jadących przed nim pojazdów. W pewnym momencie zjechał na przeciwległy pas ruchu.

Samochód uderzył w trzy motorowery

Na drodze znalazła się grupa czterech motorowerzystów. Samochód zderzył się z trzema z nich. Czwarty kierujący zdołał wykonać manewr umożliwiający mu uniknięcie zderzenia. Trzy osoby kierujące motorowerami oraz pasażerka jednego z pojazdów odniosły obrażenia, które okazały się śmiertelne. Cała czwórka zmarła jeszcze na miejscu wypadku. Informację o czterech ofiarach potwierdziła niemiecka policja. Według informacji podawanych przez niemieckie media ofiary były bardzo młode. Wśród nich znajdowała się 14-letnia dziewczyna oraz trzej młodzi mężczyźni.
Przeczytaj także: Niemcy: Tajemnicze zaginięcie polskiego pracownika. Niemiecka policja prosi o pomoc

Po zderzeniu samochód stanął w ogniu

Po kolizji samochód osobowy zaczął się palić. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Strażacy ugasili płonący pojazd, a ranny 61-letni kierowca został wydobyty z samochodu i przewieziony do szpitala – poinformował Bild. Droga L200 została całkowicie zamknięta. Służby musiały zabezpieczyć miejsce tragedii, przeprowadzić oględziny oraz przygotować się do usunięcia wraku.

Jeden z motorowerzystów uniknął zderzenia

Szczególnie dramatyczny jest fakt, że czwarty członek grupy zdołał w ostatniej chwili ominąć nadjeżdżający samochód. Nie został potrącony i fizycznie nie odniósł obrażeń. Pozostał jednak świadkiem śmiertelnego wypadku, w którym zginęli jego znajomi. Policja przekazała, że na miejscu pojawili się również bliscy ofiar. Dla rodziny i świadków konieczna była pomoc specjalistów.

Na miejscu pojawili się psychologowie i duszpasterze

Tragedia okazała się niezwykle trudnym doświadczeniem nie tylko dla bliskich zmarłych. Pomocy potrzebowali również uczestnicy akcji ratunkowej. Na miejscu pracowali duszpasterze ratunkowi oraz zespoły zajmujące się wsparciem psychicznym po szczególnie obciążających interwencjach. Pomagali zarówno rodzinom ofiar, jak i służbom, które brały udział w akcji. Policja prowadzi obecnie postępowanie mające dokładnie wyjaśnić przebieg wypadku. W ustaleniu okoliczności zdarzenia pomaga niezależny rzeczoznawca. Przeczytaj także: Koszmarny wypadek na A2 w Niemczech, Polak wjechał w koniec korka. Dwie osoby ciężko ranne

Śledczy ustalają dokładny przebieg tragedii

Na tym etapie śledczy analizują między innymi sposób, w jaki samochód znalazł się na przeciwległym pasie ruchu, oraz dokładny przebieg zderzenia. Wiadomo, że doszło do kolizji z trzema z czterech jadących z przeciwka motorowerów.

Tragedia na L200 wstrząsnęła lokalną społecznością. Cztery młode osoby straciły życie podczas zwykłego przejazdu drogą pod Biesenthal. Śledztwo ma teraz odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie doszło do fatalnego manewru i dlaczego kierowca nie zdołał uniknąć zderzenia.