Przejdź do treści

Niemcy zatrzymali trzy osoby w związku z sabotażem w Polsce. Tusk mówi o wojnie hybrydowej

13/10/2026 10:13 - AKTUALIZACJA 13/10/2026 10:13
Niemcy zatrzymali trzy osoby w związku z sabotażem w Polsce

Niemcy zatrzymali trzy osoby w związku z sabotażem w Polsce: Wśród nich są dwaj mężczyźni i kobieta. Sprawa dotyczy ataku na strategiczną infrastrukturę, wykorzystywaną również do zapewniania łączności z Ukrainą. Premier Donald Tusk mówi o kolejnym akcie wojny hybrydowej, a polskie służby badają możliwe powiązania sprawców z rosyjskim wywiadem. Najnowsze ustalenia wskazują, że zatrzymana kobieta mogła odegrać istotną rolę w całej operacji.

Niemcy zatrzymali trzy osoby w związku z sabotażem w Polsce

Niemcy zatrzymali trzy osoby w związku z sabotażem w Polsce

Niemieckie służby zatrzymały trzy osoby podejrzewane o udział w podpaleniu infrastruktury systemu Starlink na Mazowszu. Do zatrzymania dwóch pierwszych podejrzanych doszło w poniedziałek, 12 października 2026 roku, w miejscowości Nürtingen, niedaleko Stuttgartu, podaje Tagesschau.de. Zatrzymani mężczyźni są obywatelami Turcji. Operację przeprowadzono na wniosek polskich organów ścigania, przy udziale specjalnej jednostki niemieckiej policji.
We wtorek, 13 października, pojawiła się informacja o zatrzymaniu trzeciej osoby. To kobieta, którą niemieccy funkcjonariusze ujęli w Berlinie. Według doniesień RMF FM mogła ona pełnić funkcję kierowcy dwóch pozostałych podejrzanych. Jej dokładny udział w zdarzeniu pozostaje przedmiotem śledztwa.

Podpalono ważną infrastrukturę na Mazowszu

Do podpalenia doszło 23 września 2026 roku w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim, około 50 kilometrów na południe od Warszawy. Celem ataku była naziemna infrastruktura systemu łączności satelitarnej Starlink. Uszkodzeniu uległy między innymi elementy zasilania instalacji. Według informacji przekazywanych przez polskie władze infrastruktura miała znaczenie również dla łączności wykorzystywanej przez Ukrainę. Śledczy podejrzewają, że pożar nie był przypadkowy, lecz stanowił celowy akt sabotażu.

Donald Tusk mówi o wojnie hybrydowej

Premier Donald Tusk poinformował o zatrzymaniu dwóch pierwszych podejrzanych w poniedziałek, 12 października. Szef polskiego rządu podkreślił, że niemiecka policja działała na wniosek polskich służb. Tusk określił zdarzenie jako kolejny akt wojny hybrydowej i zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za sabotaż staną przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Polskie władze podejrzewają, że za organizacją ataku mogły stać rosyjskie służby specjalne.

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak wskazywał na możliwe wykorzystywanie przez rosyjskie struktury wywiadowcze osób ze środowisk przestępczych do przeprowadzania podobnych działań.

Ewentualny udział rosyjskich służb pozostaje przedmiotem śledztwa. Nie został potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądu.

Śledczy zabezpieczyli DNA i odciski palców

Polskie służby od początku prowadziły intensywne działania zmierzające do ustalenia sprawców podpalenia. Komendant główny policji Marek Boroń poinformował, że śledczym udało się odtworzyć przygotowania do zdarzenia oraz trasę ucieczki podejrzanych. Zabezpieczono między innymi ślady DNA, odciski palców i nagrania, które miały pomóc w identyfikacji osób podejrzewanych o udział w akcji.

Śledczy odtworzyli również informacje dotyczące przyjazdu podejrzanych do Polski i późniejszego opuszczenia kraju. Współpraca polskich i niemieckich służb umożliwiła przeprowadzenie zatrzymań na terytorium Niemiec.

Podejrzani mają odpowiedzieć przed polskim wymiarem sprawiedliwości

Polskie władze zapowiadają działania zmierzające do sprowadzenia podejrzanych do kraju. W przypadku dwóch zatrzymanych mężczyzn możliwe jest zastosowanie procedury Europejskiego Nakazu Aresztowania. Dalsze decyzje dotyczące zatrzymanej w Berlinie kobiety będą zależały od ustaleń prokuratury.