
Polacy zatrzymani za kradzieże w Niemczech: Przez kilka miesięcy niemieccy śledczy próbowali rozwikłać serię nietypowych kradzieży, które spowodowały ogromne straty w gospodarstwach w Brandenburgii. Do sprawy powołano nawet specjalną grupę dochodzeniową, a policjanci współpracowali ze służbami po obu stronach granicy. Teraz nastąpił przełom. Zatrzymano dwóch obywateli Polski w wieku 41 i 46 lat. Dopiero szczegóły śledztwa pokazują jednak, jak ogromna była skala całej sprawy.

Polacy zatrzymani za kradzieże w Niemczech
Wiosną 2026 roku w różnych częściach Brandenburgii zaczęły znikać zwierzęta z gospodarstw i pastwisk. Kradzieże odnotowano m.in. w powiatach Potsdam-Mittelmark, Elbe-Elster, Oberspreewald-Lausitz oraz Spree-Neiße.
Skala była na tyle duża, że Wydział Kryminalny w Brandenburgii powołał specjalną ośmioosobową grupę dochodzeniową „Weide”. Funkcjonariusze przez kolejne miesiące analizowali ślady, rekonstruowali przebieg poszczególnych zdarzeń i współpracowali z polskimi służbami. Prowadzono również wzmożone kontrole z udziałem urzędów weterynaryjnych.
Przełom nastąpił 17 września. Policja zatrzymała dwóch podejrzanych – 41- i 46-letnich obywateli Polski. Jeden został zatrzymany w Polsce, a drugi na parkingu Berstetal przy autostradzie A13 w Brandenburgii. Obaj zostali tymczasowo aresztowani. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury we Frankfurcie nad Odrą i dotyczy podejrzenia ciężkiej kradzieży.
Z gospodarstw zniknęły setki sztuk bydła
Dopiero liczby pokazują skalę sprawy. Według danych przytaczanych przez niemieckie media podczas czterech kradzieży zniknęły łącznie 244 sztuki bydła. Straty oszacowano na około 335 tysięcy euro.
Śledczy podejrzewają, że między marcem a majem zwierzęta były ładowane do specjalnych transporterów i przewożone do Polski. Tam mogło dochodzić do ich ponownego oznakowania i rejestracji, co miało utrudnić ustalenie ich pochodzenia.
Wcześniej policja zwracała szczególną uwagę na pojazd, który mógł być wykorzystywany podczas kradzieży. Po opublikowaniu apelu do świadków funkcjonariusze otrzymali kilkanaście informacji, w tym dotyczących podejrzanego transportera.
Przeczytaj także: Dramatyczny wypadek w Niemczech. Polak odjechał ciężarówką z miejsca zdarzenia, 66-letnia kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala
Przeszukania w Polsce. Znaleziono bydło i zabezpieczono dowody
Równolegle z zatrzymaniami niemieccy i polscy funkcjonariusze przeprowadzili przeszukania kilku obiektów w województwie lubuskim, w powiecie żagańskim. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Landeskriminalamt oraz Centralnego Biura Śledczego Policji z Wrocławia. Podczas akcji znaleziono kilka sztuk bydła, które mogą pochodzić z kradzieży, oraz zabezpieczono liczne dowody.
Ustalenie, czy odnalezione zwierzęta rzeczywiście pochodzą z niemieckich gospodarstw, wymaga jednak dokładnych badań. Do akcji włączyli się weterynarze z Polski i Niemiec. Od zwierząt pobrano próbki sierści, które mają zostać porównane z danymi znajdującymi się w niemieckich bazach.
Śledztwo nadal trwa
Brandenburska policja podkreśla, że sprawa nie została jeszcze zakończona. Śledczy nadal ustalają wszystkie okoliczności kradzieży i analizują zabezpieczone materiały.
46-letni Polak zatrzymany w Brandenburgii trafił do zakładu karnego po tym, jak sąd w Cottbus wydał wobec niego nakaz aresztowania. 41-latek zatrzymany w Polsce również został tymczasowo aresztowany.
Policja Brandenburgii podkreśla, że rozwiązanie sprawy było możliwe dzięki wielomiesięcznej współpracy niemieckich i polskich służb. Dla poszkodowanych gospodarstw kradzieże oznaczały nie tylko straty finansowe liczone w setkach tysięcy euro, ale również poważne konsekwencje dla prowadzonej działalności. Przeczytaj także: 13-latek miał dostać zlecenie zabójstwa. Policja zatrzymała go w Hamburgu
