
Dwóch Niemców zatrzymanych w Luwrze. Luwr należy do najpilniej strzeżonych muzeów na świecie, a w ostatnich miesiącach szczególnie dużo mówiło się o bezpieczeństwie paryskiej placówki. Tym razem doszło tam do znacznie mniej poważnego, ale bardzo nietypowego zdarzenia. Dwóch mężczyzn z Niemiec zwróciło na siebie uwagę pracowników muzeum, a sytuacja zakończyła się interwencją policji. Wszystko wydarzyło się w miejscu, w którym znajduje się jedno z najsłynniejszych dzieł sztuki na świecie.

Dwóch Niemców zatrzymanych w Luwrze. Wszystko wydarzyło się w sali „Mony Lisy”
Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie w sali, w której eksponowana jest „Mona Lisa” Leonarda da Vinci. Według francuskiej policji dwóch Niemców zdecydowało się na nietypową akcję. Mężczyźni przymocowali do ściany dwa własne obrazy, używając do tego taśmy. Jeden z obrazów przedstawiał jednego z mężczyzn w zbroi. Na drugim znalazły się portrety obu Niemców oraz kobiety.
Ochrona Luwru szybko wkroczyła do akcji
Pracownicy muzeum zauważyli zachowanie turystów i zatrzymali obu mężczyzn – poinformował Spiegel. Na miejsce została wezwana policja. Podczas przesłuchania Niemcy mieli wyjaśnić, że ich działanie było żartem. Nie wiadomo jednak, co dokładnie skłoniło ich do przeprowadzenia całej akcji. Kiedy pracownicy muzeum zdejmowali obrazy ze ściany, zauważyli niewielkie uszkodzenia. Samo dzieło Leonarda da Vinci nie ucierpiało.
„Mona Lisa” nie została uszkodzona
To właśnie stan słynnego obrazu był jednym z najważniejszych elementów całego zdarzenia. „Mona Lisa” pozostała nietknięta. Choć incydent nie miał skali poważnego zagrożenia dla zbiorów muzeum, doszło do niego w miejscu, w którym obowiązują szczególne zasady bezpieczeństwa. Luwr jest obecnie pod szczególną obserwacją po wydarzeniach z października 2025 roku.
Kilka miesięcy wcześniej doszło do spektakularnego napadu
19 października ubiegłego roku kilku zamaskowanych sprawców włamało się do muzeum i ukradło kosztowną biżuterię. Złodzieje zaparkowali w pobliżu Luwru ciężarówkę z podnośnikiem. Dzięki niej dostali się na balkon na pierwszym piętrze, a następnie przez okno przedostali się do wnętrza muzeum. Cała operacja trwała zaledwie kilka minut. Wartość skradzionych klejnotów oszacowano na około 88 milionów euro.
Po napadzie francuskie służby rozpoczęły szeroko zakrojone śledztwo. Czterech podejrzanych przebywa obecnie we francuskim areszcie, jednak skradziona biżuteria nadal pozostaje w dużej mierze nieodnaleziona. Sprawą zainteresowali się również belgijscy śledczy. W czerwcu na telefonach osób podejrzewanych o udział w kradzieżach ładunków znaleziono nagrania, które mogą mieć związek ze śledztwem. Przeczytaj także: Brawurowy napad na Luwr. Złodzieje ukradli klejnoty Napoleona i uciekli na skuterach
