Przejdź do treści
Home » Polska » Polska: W życie wchodzi rejestr ciąż. Co to oznacza w praktyce?

Polska: W życie wchodzi rejestr ciąż. Co to oznacza w praktyce?

Wiadomości z Polski – Rejestr ciąż: Jak informuje Gazeta.pl, minister zdrowia Adam Niedzielski podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym w Systemie Informacji Medycznej znajdą się dane dotyczące m.in. ciąży. Co oznacza to w praktyce?

Oprócz informacji o ciąży, w Systemie Informacji Medycznej pojawią się również dane dotyczące alergii, grupy krwi i stosowanej antykoncepcji. Jednak to kwestia ciąż wzbudziła największe kontrowersje i wszczęła publiczną dyskusję jesienią zeszłego roku. Wtedy też powstał termin „rejestr ciąż”.

Największe poruszenie wywołał on wśród organizacji broniących praw kobiet oraz polityków opozycji. Według nich „rejestr ciąż” może spowodować u wielu kobiet strach przed powiększeniem rodziny oraz przyczynić się do zastraszania Polek, które zdecydowałyby się np. na aborcję w domu lub za granicą.

W życie wchodzi rejestr ciąż. Co oznacza to w praktyce?

Portal Gazeta.pl postanowił zapytać się Naczelnej Rady Lekarskiej o to, jak „rejestr ciąż” będzie działał w praktyce. Okazuje się, że ma on ułatwić pracę lekarzom.

Zaproponowane rozwiązania mogą stanowić ułatwienie dla pracy medyków np.: w sytuacji, kiedy pacjentka jest nieprzytomna – tłumaczył dr. n. med. Michał Bulsa. „W szczycie sezonu infekcyjnego pacjentki często proszą o teleporadę, aby uzyskać informacje na temat możliwych do stosowania leków. Podczas takiej rozmowy w natłoku obowiązków lekarz może nie zadać pytania: „czy jest Pani w ciąży?” i przepisać ogólnie stosowane leki, które są przeciwwskazane w okresie ciąży. Wynika to z faktu, że podczas teleporady nie widzimy pacjentki”.

>>>>Paragony grozy: Zrobił te same zakupy w Polsce i w Niemczech

Dr Bulsa zaznaczył, że dane o ciąży w systemie mogłyby pomóc lekarzom podczas wystawiania e-recepty. Gdyby przez przypadek wypisałby on lek, którego nie mogą przyjmować ciężarne, system natychmiast by o tym poinformował.

Rejestry z założenia ułatwiają przepływ informacji w sytuacjach krytycznych, co stanowi niewątpliwą korzyść dla pacjenta. Rejestr jest narzędziem. Jego wykorzystanie jest zależne od intencji. Medycy chcą wykorzystywać te dane, aby pomagać pacjentom” – tłumaczy.

Dostęp prokuratury do danych medycznych pacjentów, a tym samym do SIM, nie ulega żadnym zmianom. Wciąż jednak zaistniała sytuacja jest dla wielu kobiet niepokojąca.

Gazeta.pl, PolskiObserwator.de