
Minęło już 36 lat od zjednoczenia Niemiec, ale dla wielu mieszkańców kraju podział na wschód i zachód wciąż jest wyraźnie odczuwalny. Co więcej, coraz więcej osób ma wrażenie, że zamiast zbliżać się do siebie, obie części kraju ponownie się oddalają. Najnowsze badania pokazują, co najbardziej dzieli Niemców i dlaczego dyskusja o jedności wciąż budzi tak wiele emocji.

Zjednoczenie Niemiec po 36 latach. Większość nie widzi prawdziwej jedności
Choć zjednoczenie Niemiec nastąpiło w 1990 roku, poczucie wspólnoty między mieszkańcami wschodnich i zachodnich landów nadal pozostaje przedmiotem dyskusji. Z najnowszego badania przeprowadzonego przez społeczności #NDRfragt i MDRfragt wynika, że aż 60 proc. ankietowanych z północnych Niemiec uważa, że od momentu zjednoczenia wschód i zachód nie zdołały w pełni połączyć się w jeden naród.
Jednocześnie zdecydowana większość uczestników badania podkreśla, że dalsze zbliżanie obu części kraju jest dla nich ważne. W północnych Niemczech taką opinię wyraża niemal dziewięciu na dziesięciu respondentów. Szczególnie wyraźne są różnice w postrzeganiu jedności między poszczególnymi regionami. W landach wschodnich mniej osób uważa, że Niemcy rzeczywiście stały się jednym narodem, niż w Hamburgu, Dolnej Saksonii czy Szlezwiku-Holsztynie.
Przeczytaj także: Niemcy: Wielki eksodus na drogach. Dzisiaj najważniejsze święto, w kilku landach ruszają ferie
Wschód i zachód Niemiec coraz bardziej się od siebie oddalają
Niepokój budzi również to, jak mieszkańcy oceniają obecny kierunek zmian. Aż 90 proc. ankietowanych z północnych Niemiec uważa, że wschód i zachód oddalają się od siebie albo proces ich zbliżania całkowicie się zatrzymał. W porównaniu z poprzednim rokiem coraz więcej osób dostrzega pogłębiający się dystans.
Wyraźnie widać to na przykładzie Hamburga. W 2025 roku 44 proc. respondentów twierdziło, że wschodnia i zachodnia część kraju coraz bardziej się od siebie oddalają. W 2026 roku odsetek ten wzrósł już do 60 proc., czyli o 16 punktów procentowych.
W Meklemburgii-Pomorzu Przednim poczucie oddalania się obu części kraju jest nieco słabsze niż w Hamburgu, Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynie. Częściej pojawia się tam natomiast przekonanie, że proces zbliżania całkowicie się zatrzymał.
Co najbardziej dzieli Niemców? Zarobki i brak uznania dla mieszkańców NRD
Jednym z najważniejszych problemów pozostają różnice między wschodnimi a zachodnimi Niemcami dotyczące sytuacji ekonomicznej. Mieszkańcy wschodnich landów znacznie częściej wskazują na nierówności w wynagrodzeniach i dostępności miejsc pracy jako przeszkodę w budowaniu wspólnej tożsamości.
W Meklemburgii-Pomorzu Przednim 71 proc. ankietowanych uznało różnice gospodarcze za istotny problem. W Saksonii, Saksonii-Anhalt i Turyngii odsetek ten wynosi około 80 proc. Tymczasem w Hamburgu, Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynie na ten sam problem wskazuje jedynie około 40 proc. respondentów.
Dla wielu mieszkańców wschodnich Niemiec znaczenie mają nie tylko obecne zarobki, ale również konsekwencje przemian gospodarczych po upadku NRD. Likwidacja zakładów pracy, zmiany strukturalne i odpływ młodych ludzi z części regionów wpłynęły na sytuację wielu lokalnych społeczności.
Kolejną kwestią jest poczucie niedostatecznego uznania doświadczeń i osiągnięć mieszkańców dawnej NRD. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim 64 proc. respondentów uważa, że brak takiego uznania stanowi przeszkodę w zbliżeniu obu części kraju. W zachodnich landach problem ten dostrzega natomiast około jedna trzecia ankietowanych.
Sukcesy AfD a podział Niemiec. Czy polityka pogłębia różnice?
W badaniu pojawił się również temat popularności AfD i jej wyników wyborczych. 61 proc. respondentów z północnych Niemiec uważa, że partia ta lepiej niż inne ugrupowania porusza kwestie i interesy ważne dla wielu mieszkańców wschodnich landów.
Jednocześnie większość ankietowanych nie zgadza się z twierdzeniem, że sukcesy wyborcze AfD można wyjaśnić wyłącznie różnicami między wschodem a zachodem kraju. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim taką opinię wyraża 72 proc. badanych. W Hamburgu, Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynie odsetek ten wynosi nieco mniej niż dwie trzecie.
Wśród uczestników badania pojawiają się różne interpretacje tego zjawiska. Część zwraca uwagę na rozczarowanie dotychczasowymi partiami i poczucie, że ich przedstawiciele nie odpowiadają na potrzeby obywateli. Inni podkreślają, że podział na wschód i zachód nie wyjaśnia wszystkich różnic politycznych, a istotne znaczenie może mieć również podział między miastami a obszarami wiejskimi.
W zachodnich landach różnice polityczne są częściej wymieniane jako przeszkoda w budowaniu jedności niż we wschodnich. W Hamburgu, Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynie wskazuje na nie dwie trzecie respondentów. We wschodnich landach odsetek ten wynosi od 43 do 53 proc, podaje NDR.
