Przejdź do treści

Znaleziono ją martwą w łazience: popełniła banalny błąd, który może zrobić każdy z nas

09/07/2024 15:41 - AKTUALIZACJA 10/07/2024 11:26
Sprząta łazienkę i umiera. Popełniła banalny błąd

Sprząta łazienkę i umiera. Ofiarą jest 74-letnia kobieta, Maddalena T. Do śmiertelnego wypadku doszło w jej mieszkaniu na południu Włoch. Tragiczny błąd, który popełniła ta kobieta kosztował ją życie. Ale ten sam błąd może popełnić każdy z nas. Niestety, pomimo natychmiastowej pomocy, nie udało się jej uratować. To tragiczne zdarzenie przypomina, że każdy z nas powinien przestrzegać tych zasad, by uniknąć tragicznych konsekwencji. Ale co dokładnie się stało?

Sprząta łazienkę i umiera. Popełniła banalny błąd

Sprząta łazienkę i umiera, użyła śmiercionośnej mieszanki

Martwą kobietę na podłodze w łazience znalazł jej mąż. Mężczyzna natychmiast wezwał pomoc, ale także on źle się poczuł. Upadł uderzając się w głowę: ryzykował, że spotka go los swojej żony. Jednak udało się go uratować, został przetransportowany do szpitala i na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Co więcej, nawet ratownicy i policja po przybyciu na miejsce tragicznego zdarzenia poczuli się źle. Łazienka stała się toksycznym miejscem zbrodni. Ale co zrobiła ta kobieta?
Z rekonstrukcji wydarzeń przeprowadzonej przez śledczych wynika, że ​​kobieta zmieszała dwa detergenty, prawdopodobnie wybielacz i amoniak. Chciała przetkać rury w kabinie prysznicowej. Ta mieszanka okazała się dla niej zabójcza. Na skutek połączenia dwóch substancji powstała toksyczna chmura, przed którą nie miała ucieczki. Mężczyźni, którzy później weszli do łazienki, również poczuli się źle z tego samego powodu. Banalny błąd, który wszyscy mogliśmy popełnić i który niestety kosztował ją życie. Przeczytaj również: O tych miejscach najczęściej zapomina się podczas sprzątania. Pomijasz co najmniej jedno z nich
Czytaj dalej poniżej

Sprząta łazienkę i umiera. Popełniła banalny błąd

Na ciele kobiety nie stwierdzono żadnych innych obrażeń. Policja wykluczyła zatem, że mogło wydarzyć się coś innego. Wyklucza się zatem, że śmierć mogła nastąpić na skutek upadku. Z dochodzenia wynika, że doszło do wypadku domowego – wyjaśnia włoski dziennik „La Repubblica” .