Przejdź do treści

10 000 euro na dziecko: nowe becikowe w Niemczech

11/07/2024 09:47 - AKTUALIZACJA 17/07/2024 17:35
10 000 euro na dziecko

W Niemczech wybuchła gorąca debata na temat nowej propozycji wsparcia dla rodzin. Partia Alternatywa dla Niemiec (AfD) zaproponowała wprowadzenie 10 000 euro na dziecko jako „pieniądze na start rodziny” dla noworodków. Inicjatywa ta ma na celu wsparcie młodych rodzin, które pragną mieć dzieci, oraz zwiększenie wskaźnika urodzeń w kraju. Wniosek spotkał się jednak z mieszanymi reakcjami w parlamencie Hesji. Projekt trafił do Komisji Zdrowia i Polityki Rodzinnej na dalsze rozpatrzenie po letniej przerwie parlamentarnej.

10 000 euro na dziecko

10 000 euro na dziecko

10 000 euro becikowego – wprowadzenie tej formy wsparcia finansowego mogłoby znacząco wpłynąć na decyzje młodych par dotyczące posiadania dzieci. Jednakże przeciwnicy wniosku zwracają uwagę na ogromne koszty, jakie niesie ze sobą realizacja takiej inicjatywy. Obawy dotyczą również rzeczywistego wpływu 10 000 euro na decyzje o powiększeniu rodziny. Krytycy, w tym posłowie z CDU i SPD, kwestionują zasadność i skuteczność takiego rozwiązania, sugerując, że pomysł AfD może być populistycznym ruchem, który nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Dalsza część artykułu poniżej

Poseł AfD Gerhard Bärsch wyjaśnił, że liczba urodzeń w Niemczech w 2023 roku była najniższa od dziesięciu lat, a wskaźnik urodzeń wynosi zaledwie 1,4 dziecka na kobietę. Według Bärscha, „pieniądze na start rodziny” dla dzieci „wyraźnie odciążą młode rodziny i pomogą zrealizować ich pragnienie posiadania dzieci oraz zwiększyć wskaźnik urodzeń”. Propozycja zakłada, że środki nie będą formą dotacji ani świadczenia socjalnego, lecz zwrotem już zapłaconego podatku dochodowego, rozłożonym na maksymalnie pięć lat. Program miałby objąć wszystkich pracujących i płacących podatki w Niemczech, bez względu na narodowość.
Sprawdź: Liczba urodzeń w Niemczech w dalszym ciągu spada. W tych landach jest najgorzej

Nowe becikowe w Niemczech

Parlamentarzystka CDU Sandra Funken skrytykowała pomysł jako nie do końca przemyślany, zwracając uwagę na ogromne koszty, które w skali kraju mogłyby sięgnąć miliardów euro rocznie. Jej zdaniem, nie jest pewne, czy dodatkowe 10 000 euro rzeczywiście skłoniłoby pary do podjęcia decyzji o posiadaniu dzieci. Posłanka SPD Nadine Gersberg poszła o krok dalej, nazywając propozycję AfD „populistyczną i niemożliwą do zrealizowania fikcją”. Skrytykowała również podejście AfD do roli kobiet, podkreślając, że partia traktuje je jak „maszyny rodzące”, które mają za zadanie podnosić wskaźnik urodzeń – pisze Tag24.de.

Minister rodziny Diana Stolz (CDU) zauważyła, że w Hesji już istnieje wiele form wsparcia dla kobiet w ciąży i rodzin, od pomocy dla położnych po ośrodki rodzinne. Jej zdaniem, to obecne systemy są bardziej realnym i efektywnym sposobem pomocy rodzinom niż proponowane przez AfD 10 000 euro. Debata na ten temat z pewnością będzie kontynuowana, a ostateczne decyzje mogą mieć znaczący wpływ na politykę rodzinną w Niemczech.