
Wczoraj wieczorem w Bergen przy Morzu Bałtyckim 22-letni Afgańczyk zaatakował kilku policjantów. Incydent rozpoczął się, gdy mężczyzna kopnął autobus i niszczył nożem plakaty wyborcze. Policja natychmiast zareagowała, co doprowadziło do konfrontacji z agresywnym napastnikiem.
Afgańczyk zaatakował kilku policjantów
Jak podał rzeczniczka policji, 6 czerwca około godziny 19:00, 49-letni niemiecki kierowca autobusu zgłosił, że młody mężczyzna kopnął jego pojazd i wycinał nożem plakaty wyborcze. Policja szybko zareagowała na zgłoszenie i przybyła na miejsce zdarzenia.
Funkcjonariusze zastali agresywnego napastnika z nożem kuchennym w ręku. Po wezwaniu do odłożenia broni, mężczyzna wykonał polecenie, ale chwilę później zaatakował funkcjonariuszy. Dzięki szybkiej i skutecznej reakcji policji, udało się obezwładnić napastnika bez odniesienia obrażeń.
Napastnik został zakuty w kajdanki i po opatrzeniu przez lekarza pogotowia ratunkowego przewieziony do szpitala w Stralsundzie. Jak informuje rzeczniczka policji, nóż kuchenny o ostrzu długości 11,5 cm został skonfiskowany, a testy na obecność narkotyków i alkoholu dały wynik negatywny.
Kilka dni wcześniej imigrant zabił policjanta
22-latkowi postawiono zarzuty karne dotyczące niszczenia mienia, ataku na funkcjonariuszy oraz stawiania oporu przy zatrzymaniu.
To nie pierwszy incydent z udziałem afgańskich uchodźców w ostatnich dniach. W ubiegły piątek, 25-letni Afgańczyk zaatakował funkcjonariusza policji w Mannheim, powodując śmiertelne obrażenia. Młody policjant zmarł w szpitalu dwa dni później.
Również w Mannheim, we wtorek późnym wieczorem, kandydat AfD do rady lokalnej został raniony nożem przez grupę napastników. Jeden z nich, 25-latek, został aresztowany na miejscu zdarzenia.
Przeczytaj też: Scholz chce deportować poważnych przestępców do Afganistanu i Syrii
