Co 5 mieszkaniec Europy pożycza pieniądze, by opłacić rachunki

Wzrost gospodarczy, który utrzymuje się w Europie już od dłuższego czasu i stabilność rynków finansowych na starym kontynencie sprawiły, że wzrosły również oszczędności Europejczyków. Niestety, tak samo szybko rośnie poziom naszego zadłużenia. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Intrum we wrześniu tego roku, coraz więcej osób zmaga się z problemami finansowymi: co 5 ankietowany przyznał, że pożycza pieniądze, by zapłacić rachunki. Jeszcze trzy lata temu, co 7 badany udzielał takiej odpowiedzi. Największy problem z „przeżyciem do pierwszego” mają rodzice. Aż 1/3 osób w tej grupie korzysta z zewnętrznych źródeł finansowania, by załatać dziury w domowym budżecie. Rodzice również zapożyczają się, by kupić coś dla własnych dzieci.

Przybywa oszczędności na koncie… i długów

Firma Intrum jako globalny ekspert w obszarze zarządzania wierzytelnościami, która pomaga każdego dnia zadłużonym konsumentom wyjść z kłopotów finansowych, dostrzega rosnące dysproporcje, jeżeli chodzi o poziom zamożności mieszkańców Europy i radzenia sobie z zarządzaniem domowym budżetem. Jak wynika z przygotowanego raportu, liczba osób, które są w stanie oszczędzać każdego miesiąca wzrosła z 50 proc. do 59 proc. w ciągu dwóch lat (porównując dane z 2016 i 2018 r.), natomiast grupa, która musi pożyczać pieniądze na pokrycie rachunków, od 2015 roku do dziś wzrosła z 15 proc. do 20 proc.

– Podczas gdy coraz więcej osób jest w stanie odkładać pieniądze każdego miesiąca, powiększa się również grupa, która musi się zapożyczać, by zapłacić rachunki na czas lub kupić niezbędne rzeczy dla swoich dzieci. Największy odsetek zadłużonych obywateli przypada na Wielką Brytanię – blisko 30 proc. mieszkańców tego kraju biorących udział w badaniu potwierdziło, że w ostatnim czasie pożyczyło pieniądze, aby zapłacić rachunki. Na drugim końcu skali znajdują się Estończycy – „tylko” 12 proc. z nich zadłużyło się na wspomniany cel. Estonia wraz z sąsiadami znad Bałtyku należy do krajów, w których obywatele mają najbardziej pozytywne nastawienie co do planowania i zarządzania budżetem domowym oraz najmniejsze długi– komentuje Krzysztof Krazue, prezes Intrum.

 

Europejczycy czują się zmuszani, by wydawać coraz więcej

Czynniki, które odpowiadają za wzrost gospodarczy, czyli np. rozwój i duże zyski rynku e-commerce oraz presja mediów, aby kupować coraz więcej, jednocześnie paradoksalnie przyczyniają się do zadłużania się Europejczyków. 1 na 3 respondentów biorących udział w badaniu Intrum uważa, że łatwość zakupów online sprawia, że kupuje jeszcze więcej. Przybywa także osób (42 proc. w 2018 roku), które są zdania, że portale społecznościowe wywierają na nich presję, by kupować więcej niż powinni.

 

Brak edukacji przyczyną długów?

Wyniki badania wskazują również, że ponad połowa ankietowanych konsumentów, którzy mają długi, chciałaby dowiedzieć się więcej o zarządzaniu budżetem domowym, będąc jeszcze w szkole. Z kolei ponad 7 na 10 rodziców z małoletnimi dziećmi stwierdza, że szkoła powinna przekazywać więcej informacji na temat umiejętności zarządzania własnymi pieniędzmi. – Te dane nie tylko pokazują, jak duża odpowiedzialność leży po stronie szkół, które według badanych już na początku edukacji powinny przekazywać najmłodszym podstawowe pojęcia z zakresu finansów osobistych i uczuć „dobrych” nawyków, jeżeli chodzi o zarządzanie budżetem domowym. Podmioty należące do sektora finansowego także powinny robić więcej, aby wspierać właściwe wybory finansowe konsumentów, organizując chociażby inicjatywy, które np. informowałyby, jakie są konsekwencje nieterminowych płatności i nadmiernego zadłużania się – zauważa Krzysztof Krauze, prezes Intrum.

NEWSRM.TV