w

Kolejny region w Niemczech wprowadził godzinę policyjną

Godzina policyjna w Niemczech

Temat godziny policyjnej na ostatnim spotkaniu rządu z szefami krajów związkowych został mocno skrytykowany przez przedstawicieli partii SPD i wicekanclerza Olafa Scholza. Mimo to niektóre landy zdecydowały się na zaostrzenie środków. 

Godzina policyjna w Niemczech

Na ostatnim spotkaniu rządu federalnego z przedstawicielami krajów związkowych prowadzono rozmowy na temat wprowadzenia godziny policyjnej. Miałaby ona obowiązywać na szczeblu krajowym. Po krytyce wicekanclerza i innych członków SPD zrezygnowano z tego pomysłu. Wypracowano jednak kompromis, na podstawie którego to szefowie landów decydują o ewentualnym wprowadzeniu godziny policyjnej.  Czytaj dalej poniżej

Czytaj także: Niemcy: 500 euro dla każdego w formie bonów zakupowych>>>

Zgodnie z ustaleniami, jeżeli na danym obszarze zachorowalność w ciągu ostatnich siedmiu dni przekroczy wskaźnik >100, władze mogą zaostrzyć środki. Jeśli miałoby to zmniejszyć ilość zakażeń, zaleca się wprowadzenie godziny policyjnej. 

Gdzie wprowadzono już godzinę policyjną?

We wtorek ogłoszono zaostrzenie środków na obszarze Oldenburgu. Od czwartku, mieszkańcy Großenkneten, Wardenburga i Wildeshausen, w godzinach 21:00-5:00 będą mogli opuszczać domy jedynie z ważnych powodów. Na czas Wielkanocy godzinę policyjną wprowadzi również Dolna Saksonia. Objęty nią ma być region Hannoveru, dystrykt Peine i Osnabrück. 

Do wprowadzenia ograniczeń przymierza się także Badenia-Wirtembergia i Bawaria. Aktualnie zachorowalność w Bawarii wynosi 98,8. Jeżeli przekroczy 100, wprowadzona zostanie godzina policyjna. Obowiązywać będzie w godzinach 22:00-5:00. 

Premier Bawarii, Markus Söder, zaapelował do władz innych krajów związkowych o wprowadzenie godziny policyjnej w ich landach. Miałoby to ograniczyć transmisję wirusa, w szczególności w okresie wielkanocnym. 

Źródło: T-online.de, PolskiObserwator.de

Niemcy: Betonowe słupy wbiły się w kabinę kierowcy, Polak cudem przeżył

Tysiące niemieckich turystów na Majorce: Politycy się złoszczą, przewoźnicy liczą zyski