Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Niemieccy podatnicy nie chcą już dalej płacić 400 tys. euro rocznie na utrzymanie biura „kolegi Putina” 

Niemieccy podatnicy nie chcą już dalej płacić 400 tys. euro rocznie na utrzymanie biura „kolegi Putina” 

Lobbysta Putina: „W Rosji dostaje duże wynagrodzenie za pracę w państwowym koncernie energetycznym Rosnieft – pracuje też na stanowiskach kierowniczych przy projektach rurociągowych Władimira Putina – Nord Stream i Nord Stream 2. Wynagrodzenie: Szacuje się, że co najmniej milion euro. Mimo to były kanclerz Gerhard Schröder w Niemczech nadal dostaje mnóstwo pieniędzy od niemieckich podatników” – informuje „Bild”.

Lobbysta Putina

Na utrzymanie biura byłego kanclerza Gerharda Schrödera (SPD) podatnicy płacą 407 tys. euro rocznie – poinformowała Kancelaria Niemiec. Nawet socjaldemokraci są przeciwni finansowaniu „lobbysty Putina” przez niemieckich podatników – podaje dziennik „Die Welt”.

>>>Niemcy: Rząd Federalny wzywa swoich obywateli do opuszczenia Ukrainy

407 ty. euro z kieszeni podatników

W zeszłym roku państwo przeznaczyło 407 tys. euro z podatków na utrzymanie biura byłego kanclerza Gerharda Schrödera (SPD) – podała do wiadomości publicznej Kancelaria Niemiec.

Schröder, był kanclerzem Niemiec z ramienia socjaldemokratów z SPD od 1998 do 2005 roku. Teraz, wieloletni kolega Władimira Putina, jest szefem rady dyrektorów rosyjskiego państwowego koncernu energetycznego Rosnieft oraz jednym z kierowników w spółkach gazociągowych Nord Stream i Nord Stream 2. Ponadto został również kandydatem do rady nadzorczej w rosyjskim koncernie państwowym Gazprom.

Żądania Ukrainy „wymachiwaniem szabelką”

W ostatnim czasie, komentarze „lobbysty Putina” dotyczące kryzysu na Ukrainie wywołały niemałe zamieszanie. Żądania Ukrainy dotyczące dostaw broni, skrytykował mówiąc, że jest to „wymachiwaniem szabelką”. Na te słowa szybko zareagował obecny kanclerz Niemiec Olaf Scholz, podkreślając, że Schröder „nie wypowiada się w imieniu rządu federalnego”.

„Byłoby pomocne, gdyby ktoś z SPD poprosił go o dobrowolną rezygnację z urzędu, finansowanego przez państwo” – powiedziała Marie-Agnes Strack-Zimmermann (FDP), argumentując- „Były kanclerz jest lobbystą Władimira Putina i interesów rosyjskiego przemysłu energetycznego”.

Nawet, politycy z tej samej partii krytykują poczynania Schrödera. Wiebke Esdar powiedziała -„Powinien po prostu się zamknąć”, a Rudolf Dressler skomentował – „To bardzo niedobrze, że były kanclerz jest na liście płac Putina”.

Źródło: PAP, Welt.de, Bild.de, PolskiObserwator.de