w

Niemcy: Nabożeństwo w intencji zamordowanego w Hof polskiego kierowcy autobusu

W najbliższą niedzielę, 18 lipca 2021 r. w kościele Sankt Konrad w Hof zostanie odprawione nabożeństwo żałobne w intencji zamordowanego 6 lipca polskiego kierowcy autobusu. Podczas mszy będą zbierane datki dla członków rodziny zmarłego.

18 lipca 2021 r. o godzinie 12.15 w kościele Sankt Konrad w Hof zostanie odprawione nabożeństwo żałobne w intencji zamordowanego 6 lipca polskiego kierowcy autobusu. W nabożeństwie może wziąć udział 110 osób.

We mszy św. wezmą udział przedstawiciele lokalnych władz, mieszkańców, mediów, policji oraz konsul Generalny RP w Monachium Jan Malkiewicz, rodzina i najbliżsi polskiego kierowcy.

Proboszcz Michał Osak w rozmowie z BR.de powiedział, że nabożeństwo ma także na celu wzmocnienie relacji polsko-niemieckich. „Pomimo tragicznej sytuacji chcemy przekazać pozytywne przesłanie” powiedział Osak i dodał, że otrzymuje mnóstwo zapytań od osób, które chcą wesprzeć rodzinę. W związku z tym podczas mszy św. będą zbierane datki na członków rodziny zmarłego. Jak już wiadomo, część z nich powinna trafić do wnuków zamordowanego. Resztę pieniędzy rodzina zamierza przekazać potrzebującym.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło we wtorek około godziny 0:30 w miejscowości Hof w Bawarii, gdzie na dworcowym parkingu doszło do sprzeczki między pasażerami polskiego busa a jednym z przechodniów.

Mężczyzna miał zaczepiać pasażerów, a jednego z nich lekko ranić, kierowca postanowił interweniować i stanąć w ich obronie. Wtedy 43-letni przechodzień dźgnął go nożem (według relacji niektórych mediów był to scyzoryk). Na miejsce wypadku wezwano służby ratunkowe. Niestety, 63-letniego kierowcy nie udało się już uratować. Mężczyzna zmarł na rękach swojej życiowej partnerki i jednocześnie zmienniczki za kierownicą autokaru.

Jak informuje „Fakt”, partnerka pożegnała w mediach społecznościowych mężczyznę słowami:

„Był dla mnie wszystkim, całym moim życiem. Kochałam go nad życie, a nie dostałam nawet szansy, by się pożegnać. Zmarł na moich rękach. Zostało mi odebrane wszystko, co miałam” – pisze kobieta.

Poprosiła o modlitwę i wsparcie w najtrudniejszej chwili w jej życiu. „Jestem rozsypana na milion kawałków, które już chyba nigdy nie będą razem” – czytamy.

Dzień po tragicznym zdarzeniu w Hof, konsul Marcin Król z KG RP w Monachium złożył kwiaty i zapalił znicz na miejscu zbrodni polskiego kierowcy autobusu. Burmistrz Eva Döhla przekazała wyrazy wielkiego ubolewania, że to tragicznie wydarzenie miało miejsce w jej mieście i zaoferowała swoje wsparcie dla rodziny zamordowanego.

Polska: Psy z Saksonii pomagają w poszukiwaniach potrójnego mordercy spod Częstochowy

Szczepienie za granicą, a paszport covidowy w Polsce