Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Niemcy walczą z fotoradarami. Jak nie kradzież, to podpalenie

Niemcy walczą z fotoradarami. Jak nie kradzież, to podpalenie

Niemcy walczą z fotoradarami: W ubiegłym tygodniu podczas rutynowej kontroli prędkości na drodze B27, ktoś ukradł radar. 4 dni później ktoś inny podpalił kolejne urządzenie. Stało się to tuż pod nosem policjantów.

Niemcy walczą z fotoradarami
Zdjęcie ilustracyjne

Niemcy walczą z fotoradarami: Kradzież urządzenia

Kradzieży fotoradaru dokonano w środę, 23 marca, między godziną 9:30 a 10:30, podczas rutynowej kontroli prędkości na drodze B27 w pobliżu miejscowości Haunetal-Neukirchen w powiecie Hersfeld-Rotenburg (Hesja).

Funkcjonariusze siedzieli w zaparkowanym w pobliżu fotoradaru radiowozie. Przenośny fotoradar był połączony kablem z pojazdem. Kiedy w końcu mundurowi zorientowali się, że radar nie przesyła już obrazów, urządzenia i złodzieja już nie było. Wartość skradzionego oszacowano na 30 tys. euro.

Zaskoczeni policjanci nie zauważyli nic podejrzanego prawdopodobnie tylko dlatego, że stali w zaparkowanym radiowozie w dużej odległości od urządzenia.

Teraz policja prosi o pomoc. Każdy kto posiada jakiekolwiek informacje w tej sprawie, może zgłosić się na dowolny komisariat w kraju.

Ktoś podpalił fotoradar w Unna

Cztery dni po kradzieży fotoradaru, w miejscowości Unna (Nadrenia Północno-Westfalia) doszło do podpalenia policyjnego urządzenia.

W niedzielę, 27 marca ok. godz. 10.30 straż pożarna dostała wezwanie na ulicę Rote-Haus-Straße, gdzie podpalony został przenośny fotoradar. Według świadka zrobił to mężczyzna ubrany w ciemną odzież.

Także i w tym przypadku policja prosi o pomoc każdego, kto może posiadać informacje, które pomogą w ustaleniu tożsamości sprawcy.

źródło: Osthessen NewsPolizei Unna. ZiarulRomanesc.de