w

Niemcy: W czasie pandemii wzrosło zaufanie do mediów

zaufanie do mediów

Instytut Publicystyki na Uniwersytecie w Moguncji oraz Instytut Nauk Społecznych na Uniwersytecie w Duesseldorfie prowadzą badania na temat zaufania do mediów. W czwartek przedstawiono najnowszy raport.

Ponad połowa Niemców ufa mediom

Przez cały ostatni rok na bieżąco śledziliśmy najnowsze informacje związane z koronawirusem. Domowa izolacja sprawiła, że ludzie zaczęli regularnie sprawdzać wiadomości płynące z mediów. Przełożyło się to na wyniki badań prowadzonych przez niemieckie uniwersytety w Moguncji i Duesseldorfie. 

Z badań wynika, że 56% Niemców ufa mediom całkowicie – to aż 13 punktów procentowych więcej niż w zeszłym roku. Z kolei odsetek obywateli odczuwających nieufność do środków masowego przekazu spadł z 28 do 16%. Sytuacja zmienia się jednak dynamicznie, głównie ze względu na polityków i ich działania związane z pandemią. 

W raporcie ukazano także zależność pomiędzy rodzajami mediów. Niemcy ufają najbardziej nadawcom publicznym (70%) oraz gazetom regionalnym (63%). Duże zaufanie wzbudzają także dzienniki ogólnokrajowe (56%). Najmniejszym zaufaniem obdarzone są za to alternatywne portale informacyjne (14%) i tabloidy (7%). 

Przesyt pandemicznych informacji

Świat, w tym Niemcy, cały czas żyje wciąż trwającą pandemią. Wpływa to na rodzaj informacji ukazujących się w mediach, które skupiają się wokół tematów związanych z koronawirusem. Aż 40% respondentów stwierdziło, że ilość tych informacji jest przytłaczająca. Czytaj dalej poniżej

Kwarantanna i izolacja domowa: Zasady obowiązujące w Niemczech. Komunikat niemieckiego urzędu dla Polaków>>>

Mimo to, 63% ankietowanych było „w sumie” zadowolonych ze sposobu przekazywania wiadomości o pandemii. Dla 1/4 osób informacje te były „przesadzone”, a według 1/3 niektóre wirusowe raporty były „jednostronne”. 

Badanie przeprowadzono w listopadzie i grudniu 2020 roku na grupie 1207 respondentów.

Źródło: DW.com, PolskiObserwator.de

Książę Filip nie żyje. Mąż królowej Elżbiety miał 99 lat

Spis powszechny 2021: Obowiązkowy także dla Polaków mieszkających za granicą, ale są wyjątki