Polacy pracujący za granicą wspomagają finansowo swoje rodziny w Polsce

Prawie 3 mln Polaków przebywa obecnie na emigracji w Europie, głównie w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Holandii oraz Niemczech. Pieniądze zarobione za granicą chętnie wysyłamy rodzinom w Polsce (przede wszystkim małżonkom, rodzicom oraz dzieciom) lub przesyłamy na swoje konta oszczędnościowe. Niestety, opłaty za przelewy transgraniczne wynoszą czasami nawet 30% wartości transferu…

„Najwyższe transfery robią Polacy mieszkający w Norwegii (średnio 900 euro), następnie – w Wielkiej Brytanii (450 euro) i potem – w Niemczech (350 euro). Z naszych badań wynika również, że ekspaci przebywający dłużej za granicą wykonują większe przelewy” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Julia Ławniczak-Gościńska, community manager w firmie TransferGo.

Osoby przesyłające pieniądze za granicę spotykają się często z różnymi problemami. Są to m.in. niestałość waluty, długi czas oczekiwania na realizację przelewu (nawet do trzech dni roboczych) czy ukryte opłaty manipulacyjne. Sporą bolączką są zwłaszcza wspomniane opłaty – mogą sięgać aż 30% wartości przelewu.

 

„Jesteśmy w stanie obniżyć te kwoty dzięki unikalnej metodzie »local in, local out«, która polega na współpracy z bankami. Przelewane pieniądze fizycznie nie przechodzą przez granicę, przez to możemy zapewnić stałość waluty oraz szybki przelew. W bankach trwa on mniej więcej dwa, trzy dni. W TransferGo jesteśmy w stanie wykonać to w 30 minut […]. Od tego roku można u nas wykonywać przelewy międzynarodowe zupełnie za darmo w 47 krajach na całym świecie” – informuje rozmówczyni.

dostraczył InfoWire.pl