in

“Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce”. Wizyta szefa niemieckiej dyplomacji w Warszawie

Federalny minister spraw zagranicznych Heiko Maas przybył do Warszawy z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. – Chciałbym prosić rodziny zabitych i rannych, chciałbym prosić naród polski o przebaczenie – powiedział Heiko Mass.

Fot. Tymon Markowski / MSZ

1 sierpnia, minister Heiko Maas złożył wraz z ministrem Czaputowiczem kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Rzezi Woli. Ministrowie odwiedzili także Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie zwiedzili ekspozycję oraz wygłosili przemówienie do zgromadzonych uczestników polsko-niemieckich programów wymiany młodzieży oraz wolontariuszy Muzeum.

– Chciałbym prosić rodziny zabitych i rannych, chciałbym prosić naród polski o przebaczenie. Wstyd mi za to, co Niemcy, działając w imieniu Niemiec, wyrządzili Polsce – powiedział szef niemieckiej dyplomacji podczas spotkania z młodzieżą w muzeum. – Wstyd mi też, że ta wina po wojnie była zbyt długo przemilczana – dodał.

Szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył, że “tym bardziej poruszające jest to, że po wojnie to Polacy często podawali rękę w geście pojednania”. Przypomniał list biskupów polskich do niemieckich z listopada 1965 roku, w którym znalazło się zdanie “przepraszamy i prosimy o przebaczenie”. – Imponujący gest, który niestety nie spotkał się z takim odzewem, na jaki zasługiwał – podkreślił niemiecki minister. – Nie tylko ofiarom jesteśmy winni szczere przepracowanie przeszłości i zmierzenie się z nią, jesteśmy to winni samym sobie – przekonywał. Do dziś w Niemczech, mówił szef MSZ, zbyt mało uwagi poświęca się Powstaniu Warszawskiemu. Stąd, jak dodał, władze Niemiec postanowiły tę wiedzę promować.

– Warszawa została zniszczona, ale nie została złamana. Obywatelki, obywatele Polski nie dopuścili do tego – ani ci, którzy 1 sierpnia 1944 roku uczestniczyli w zrywie lub wspierali powstańców, ani kolejne pokolenia, które odbudowały Warszawę – powiedział Maas.

– Ta odpowiedzialność Niemiec nie dotyczy tylko Warszawy. Także w innych częściach kraju zburzono miasta i zrównano z ziemią całe wsie. Wypędzono ludność, by stworzyć tak zwaną przestrzeń życiową dla Niemców – zaznaczył Maas. Jak dodał, “trudno opisać słowami zbrodnie dokonane przez Niemców przed 75 laty wobec tego miasta i jego mieszkańców”. Zdaniem szefa MSZ Niemiec, zniszczenie stolicy Polski było szczególnie mrocznym rozdziałem II wojny światowej. – Było widomym ciosem, by unicestwić wszystko, co składa się na polską tożsamość – dodał.  Ocenił jednak, że “dzisiejszy pierwszy sierpnia jest dowodem na to, że unicestwienie polskiej tożsamości dzięki Bogu się nie udało”.

Niemiecki minister powiedział, że jest zdania, iż już dawno w Niemczech powinno powstać miejsce pamięci ofiar wojny i okupacji w Polsce. – Takie miejsce pamięci stanowiłoby nie tylko gest pojednania wobec Polski, byłoby czymś ważnym dla nas samych, Niemców. Nie możemy tej zbrodni cofnąć, a wiele ran zapewne nigdy się nie zagoi, ale możemy przyczynić się do tego, by ofiary zostały upamiętnione w sposób godny – mówił.

Kiedy podejrzewać boreliozę?

Niemcy: Zabił mieczem mężczyznę na jednej z ulic Stuttgartu i zbiegł na rowerze