
Alarm na granicy Polski z Rosją. W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do niepokojących wydarzeń, które postawiły polskie służby w stan podwyższonej gotowości. Premier Donald Tusk poinformował o pilnej interwencji na granicy z obwodem królewieckim. W region skierowano dodatkowe siły policyjne, kontrterrorystów, a według doniesień medialnych również żołnierzy elitarnej jednostki GROM. Decyzja ma związek z ostrzeżeniami polskiego i sojuszniczego wywiadu przed możliwymi prowokacjami. Służby nie wykluczają bardzo niebezpiecznego scenariusza, do którego mogłoby dojść jeszcze w pierwszej połowie listopada.

Alarm na granicy z Rosją. Polska wysłała siły specjalne
We wtorek, 3 listopada 2026 roku, premier Donald Tusk przekazał informacje o niepokojących wydarzeniach na granicy Polski z rosyjskim obwodem królewieckim. Jak wyjaśnił, tuż po północy Straż Graniczna poinformowała go o podejrzanej aktywności w rejonie granicy. Funkcjonariusze zaobserwowali osoby poruszające się z latarkami. Sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji.
– Tuż po północy otrzymałem od straży granicznej meldunek, że zaobserwowano niepokojący ruch na granicy polsko-rosyjskiej, na północy. Osobnicy z latarkami. Bardzo szybko zmobilizowaliśmy tam odpowiednie siły i środki, i udało się zapobiec prowokacji – powiedział Donald Tusk podczas posiedzenia rządu.
Premier zaznaczył jednak, że nie ma całkowitej pewności, czy zaobserwowana aktywność rzeczywiście była próbą prowokacji. O wydarzeniach informuje także Bild, podkreślając, że polskie władze potraktowały sytuację niezwykle poważnie.
Elitarna jednostka GROM i kontrterroryści skierowani na północny wschód Polski
Jak informuje Euronews, powołując się na ustalenia Wirtualnej Polski, do północno-wschodniej części kraju skierowano również żołnierzy elitarnej jednostki wojskowej GROM. Ich zadaniem ma być wspieranie działań zapobiegających ewentualnym operacjom dywersyjnym i rozpoznawczym.
Równocześnie w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim zwiększono obecność policji, Straży Granicznej oraz jednostek kontrterrorystycznych. Komendant główny policji, generał inspektor Marek Boroń, potwierdził utworzenie specjalnego sztabu koordynującego operację. W działania zaangażowano również wojsko i służby specjalne. Celem operacji jest ochrona mieszkańców, zabezpieczenie strategicznych obiektów oraz przeciwdziałanie ewentualnym aktom sabotażu.
Wywiad ostrzega przed wtargnięciem uzbrojonych ludzi do Polski
Najbardziej niepokojące informacje dotyczą ostrzeżeń, które polskie władze otrzymały od służb wywiadowczych. Według premiera zarówno polskie, jak i sojusznicze służby przekazywały sygnały o możliwych działaniach dywersyjnych na początku listopada.
– Po otrzymaniu informacji bardziej precyzyjnej, że w pierwszej połowie listopada może dojść do zdarzeń, w tym do wtargnięcia na teren Polski uzbrojonych ludzi, zdecydowaliśmy o skierowaniu na granicę poważnych sił policyjnych, kontrterrorystów, o wzmocnieniu straży granicznej – powiedział Donald Tusk, cytowany przez RMF24.
Oznacza to, że polskie służby przygotowują się również na możliwość pojawienia się uzbrojonych grup próbujących nielegalnie przekroczyć granicę.
Przeczytaj także: Wojsko wysyła Polakom karty mobilizacyjne. Od lutego 2027 rusza nowa kwalifikacja wojskowa
NATO ostrzega Polskę przed możliwą eskalacją
Niepokojące sygnały napływały także ze struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jak przekazał premier Tusk, przed możliwością eskalacji ostrzegał go również naczelny dowódca sił sojuszniczych NATO w Europie, amerykański generał Alexus Grynkewich.
Ostrzeżenia dotyczyły potencjalnych prowokacji i działań sabotażowych, które mogłyby zostać przeprowadzone w pierwszych dniach listopada.
Szczególne znaczenie ma położenie obwodu królewieckiego. Rosyjska eksklawa graniczy z Polską i Litwą, a w jej pobliżu znajduje się strategiczny przesmyk suwalski, łączący państwa bałtyckie z pozostałą częścią terytorium NATO. Region od dawna jest uznawany za jeden z najbardziej wrażliwych punktów wschodniej flanki Sojuszu.
Donald Tusk ostrzega: zagrożenie może się utrzymywać
Podczas wtorkowego wystąpienia premier podkreślił, że szybka reakcja służb pozwoliła opanować sytuację na granicy. Jednocześnie przestrzegł przed lekceważeniem kolejnych zagrożeń. Zaznaczył, że napięcia związane z działaniami Rosji mogą utrzymywać się przez dłuższy czas.
Polskie służby mają zatem pozostać w gotowości nie tylko na terenach przygranicznych, ale również w innych częściach kraju, gdzie mogłoby dojść do aktów sabotażu.
