in

Kasia to nie Kaszia, czyli o tym, jak je rozróżnić

dzieciaki15Dzieci wychowane w otoczeniu innego języka mogą nie słyszeć głosek, które odróżniają jedno słowo od drugiego. Jak sprawić, aby dzieci żyjące za granicą poprawnie słyszały i wymawiały słowa w języku polskim, radzi Agata Szybura, doktorantka w Katedrze Języka Polskiego jako Obcego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Mam na imię Wacław! – przedstawił się Xinhe, student z Chin w czasie zajęć z języka polskiego dla obcokrajowców, które niedawno prowadziłam.

– Cześć Wrocław! Fajne masz imię, jak to miasto w Polsce! – odpowiedziała mu z entuzjazmem Gloria, młoda Amerykanka.

Takie sytuacje zdarzają się często podczas nauki języka, szczególnie na początku. Czasem wywołują śmiech, innym razem konsternację, jednak bywa, że mogą utrudnić komunikację, a nawet, w skrajnych przypadkach, ją uniemożliwić. Nie wystarczy bowiem słuchać, żeby słyszeć. Nie wystarczy też słyszeć, żeby dobrze wymówić. Co więcej, okazuje się, że aby dobrze poznać język polski należy szczególnie zadbać o to, abyśmy poprawnie słyszeli i mówili, bo  ma to bezpośredni związek z pisaniem i czytaniem. Jeśli dobrze słyszymy, możemy dobrze wymówić i zapisać nowe słowa. Poprawny zapis z kolei gwarantuje późniejsze poprawne odczytanie. Liliana Madelska w swoim podręczniku Posłuchaj jak mówię ( http://wymowapolska.pl/ albo https://homepage.univie.ac.at/liliana.madelska/ ) pokazuje jak pracować z dziećmi, żeby ćwiczyć ich rozumienie i prawidłowe wymawianiem głosek. Ta publikacja była inspiracją niniejszego tekstu, którego celem jest uświadomienie, że czasem warto sprawdzić, czy nasze dzieci rozumieją to, co mówimy, oraz posłuchać ich i zweryfikować, czy mówią to, co faktycznie chcą powiedzieć.

PÓŁKA PUKA

Źródłem trudności z nauką czy podtrzymaniem znajomości języka polskiego może być to, że dzieci dorastające poza Polską, słyszą ten język inaczej niż rodzice. Dorośli mogą sobie nie zdawać sprawy z tego, że pewnych dźwięków dzieci nie słyszą w ogóle lub słyszą je inaczej. Jeśli słyszą inaczej, to również wymawiają je inaczej, co prowadzi do nieporozumień w komunikacji. A to kolejny przykład:

Roger: Co to półka?

Kasia: To regał na ścianie.

Roger: A czemu regał półka?

Kasia: Bo półka to regał.

Roger: Ale czemu półka?

Kasia: Chcesz wiedzieć, czemu się nazywa półka?!

Roger: Nie, czemu półka!!!

Dłuższe zastanowienie się nad intencjami Rogera doprowadzi nas do wniosku, że chce on zapytać Co puka?, bo słyszy za ścianą jakiś hałas. Natomiast Kasia słyszy wymowę Roberta z angielskim akcentem, dla którego charakterystyczne jest przedłużenie i zaokrąglenie samogłosek, co może spowodować, że słyszy ona słowo półka.

CO TO SĄ PARY MINIMALNE

Takich nieporozumień może być więcej, gdyż głoski języka polskiego mogą niewiele się różnić między sobą (tylko miejscem, gdzie powstaje głoska w ramach aparatu mowy, lub sposobem artykulacji), a mogą w istotny sposób zmieniać znaczenie słowa. Dowodem na to są tzw. PARY MINIMALNE: Kasia : kasza, Tomek : domek, kosa : koza. Co ważne, dzieci, dla których język polski funkcjonuje obok innego dominującego w ich otoczeniu języka, MOGĄ ZUPEŁNIE NIE SŁYSZEĆ TYCH RÓŻNIC, tzn. słyszą coś co moglibyśmy zapisać jako Kaszia : kaszia.

Czytaj dalej  w serwisie DobraPolskaSzkoła.com

Źródło: Dobrapolskaszkoła.com, Agata Szybura, Kasia to nie Kaszia, czyli o tym, jak je rozróżnić, 05.09.2016 r.


Zobacz także:

Polonijny Dzień Dwujęzyczności 2016-  Przyłącz się do obchodów Polonijnego Dnia Dwujęzyczności – celebruj święto polskiego języka w swoim środowisku!

Dwujęzyczność przyspiesza uczenie się języka

Dwa języki, więcej punktów widzenia

 

Ekspert: z roku na rok przybywa dzieci z otyłością

VIDEO: Język niemiecki dla opiekunek osób starszych