
Gwałtowne ulewy w Hiszpanii doprowadziły do rozległych podtopień, a woda zalała ulice, drogi i budynki. W niektórych miejscowościach w ciągu kilkunastu godzin spadło tyle deszczu, ile zazwyczaj przez wiele tygodni. Służby ratunkowe interweniują w kolejnych miejscach, a władze apelują do mieszkańców i turystów o ograniczenie podróży. Potwierdzono już pierwszą ofiarę śmiertelną. Poważne utrudnienia występują również na lotniskach i kolei. Meteorolodzy ostrzegają, że najtrudniejsze godziny mogą dopiero nadejść.

Gwałtowne ulewy w Hiszpanii, dramatyczna sytuacja w Walencji i na Balearach. Czerwone alerty pogodowe
W niedzielę, 18 października 2026 roku, wschodnią Hiszpanię i Baleary nawiedziły gwałtowne burze oraz ulewne deszcze. Za załamanie pogody odpowiada niż atmosferyczny DANA Adam, który przyniósł intensywne opady nad Morzem Śródziemnym.
Jak informuje hiszpański dziennik „El País”, najtrudniejsza sytuacja panuje w regionie Walencji oraz na Ibizie i Formenterze. Hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET ogłosiła czerwony alert pogodowy, oznaczający nadzwyczajne zagrożenie.
W okolicach Gandii w prowincji Walencja spadło już ponad 180 litrów deszczu na metr kwadratowy. W niektórych miejscach meteorolodzy przewidują nawet 300 litrów w ciągu doby.
Ulewy doprowadziły do zalania ulic i dróg, a lokalne władze zamknęły część obiektów publicznych. Mieszkańcy otrzymali na telefony ostrzeżenia przed powodziami. Służby apelują, aby nie przejeżdżać przez zalane odcinki dróg i unikać terenów położonych w pobliżu rzek oraz wąwozów.
Na Balearach najwięcej problemów odnotowano na Ibizie i Formenterze. Według Europa Press służby ratunkowe otrzymały tam 61 zgłoszeń związanych z ulewami, głównie dotyczących zalanych budynków, ulic i powalonych drzew.
Nie żyje 35-letnia kobieta. Utrudnienia na lotniskach i kolei
Tragiczne wiadomości napłynęły również z Katalonii. W miejscowości Cabrera de Mar, niedaleko Barcelony, wezbrana rzeka porwała 35-letnią kobietę, która znajdowała się w pobliżu jej koryta wraz z rodziną. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, gdy gwałtowna ulewa spowodowała nagły wzrost poziomu wody.
Jak informuje „El País”, ratownicy prowadzili poszukiwania przez wiele godzin. W niedzielę odnaleziono ciało kobiety w pobliżu portu Premià de Mar.
Przeczytaj także: Godzilla El Niño nadchodzi, uderzy w Europę. Meteorolog wskazuje przełomowy momen
Poważne utrudnienia na lotniskach w Hiszpanii
Poważne utrudnienia występują również na lotniskach. Na Ibizie intensywne opady doprowadziły do przekierowania co najmniej pięciu samolotów, które przyleciały między innymi z Bristolu, Brukseli, Berlina, Eindhoven i Madrytu. Odwołano również dwa przyloty – z Londynu i Palmy.
Według Cadena SER zalana została także droga prowadząca na lotnisko. Władze zamknęły jej fragment w obu kierunkach, w rejonie tuneli przy Platja d’en Bossa.
Lotnisko na Ibizie pozostaje czynne, ale nie wszystkie połączenia odbywają się zgodnie z rozkładem. Podobnie wygląda sytuacja na lotnisku Palma de Mallorca, gdzie w niedzielę odnotowano liczne opóźnienia. Kontrolerzy ruchu lotniczego ostrzegli, że burze mogą nadal zakłócać operacje lotnicze.
Problemy dotknęły również pasażerów kolei w regionie Walencji. Zagrożone przerwami w kursowaniu są przede wszystkim linie podmiejskie C1, łącząca Walencję z Gandią, oraz C2, prowadząca w kierunku Xàtivy i Moixent.
Według hiszpańskich mediów część maszynistów odmówiła prowadzenia pociągów na zagrożonych odcinkach, powołując się na bezpieczeństwo. Renfe zakwestionowała tę decyzję, wskazując, że dostępne dane techniczne nie uzasadniały wówczas całkowitego wstrzymania ruchu. Nie ogłoszono jednak zamknięcia całej sieci kolejowej w Walencji.
Hiszpańskie służby ostrzegają, że zagrożenie utrzyma się również w poniedziałek, 19 października. Najsilniejsze opady mogą ponownie wystąpić w regionie Walencji, na Balearach oraz w części południowo-wschodniej Hiszpanii.
