Przejdź do treści

Ilu „potencjalnych terrorystów” żyje w Niemczech? Służby uznają ich za zagrożenie

Tagi:
28/07/2026 11:01 - AKTUALIZACJA 29/07/2026 15:49

Potencjalni terroryści” w Niemczech. Atak w Berlinie ponownie wywołał w Niemczech debatę o bezpieczeństwie i skuteczności działań służb. W centrum uwagi znalazły się pytania o osoby uznawane za potencjalne zagrożenie oraz o skalę ekstremizmu w kraju. Oficjalne dane pokazują, ile osób znajduje się pod obserwacją państwa i dlaczego budzą zainteresowanie niemieckich instytucji.

Atak, który wstrząsnął Berlinem. Podejrzany był wcześniej znany służbom

Najnowsze wydarzenia w stolicy Niemiec sprawiły, że temat zagrożenia terrorystycznego ponownie znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej. Pytania o skuteczność służb, skalę radykalizacji oraz liczbę osób znajdujących się pod obserwacją państwa pojawiają się coraz częściej. Oficjalne dane pokazują, że problem nie dotyczy pojedynczych przypadków, ale większego zjawiska, które od lat pozostaje jednym z największych wyzwań dla niemieckich instytucji bezpieczeństwa.

Po ataku w Berlinie, w którym zginęła jedna osoba, a kilkadziesiąt zostało rannych, uwaga śledczych oraz mediów skupiła się na historii podejrzanego. 21-letni Abdul Ballout miał już wcześniej znajdować się w zainteresowaniu niemieckich służb bezpieczeństwa. Przeczytaj także: Niemcy: Ofiarą zamachu w Berlinie jest Polka, jej córka została ranna

Według doniesień Bilda, mężczyzna miał być wcześniej podejrzewany o przygotowywanie zamachu, odbywał karę pozbawienia wolności i figurował jako tak zwana osoba niebezpieczna („Gefährder”). To określenie stosowane jest wobec osób, wobec których istnieją przesłanki, że mogą w przyszłości popełnić poważne przestępstwa, w tym akty terroru. Sprawa wywołała pytania, dlaczego mimo wcześniejszego zainteresowania służb nie udało się zapobiec tragedii.

„Potencjalni terroryści” w Niemczech. Około 450 osób uznanych za szczególnie niebezpieczne

Według danych niemieckich służb bezpieczeństwa, we wrześniu 2025 roku w kraju znajdowało się około 450 islamistów zakwalifikowanych jako osoby potencjalnie zdolne do przeprowadzenia poważnych przestępstw o podłożu politycznym. Władze podkreślają, że ta grupa jest stale analizowana, ponieważ osoby z tej kategorii mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Jednocześnie liczba osób związanych ze środowiskami islamistycznymi jest znacznie większa. Szacunki wskazują, że w Niemczech może przebywać około 9 tysięcy osób określanych jako ekstremiści skłonni do przemocy lub popierający jej użycie.
Przeczytaj także: WELT: „W Niemczech więcej Polaków padło ofiarą islamistów niż w Polsce”

Prawie 29 tysięcy islamistów w niemieckich rejestrach

Całkowita liczba osób sklasyfikowanych przez niemieckie instytucje jako islamiści wynosiła w ubiegłym roku około 28,6 tysiąca. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te osoby stanowią bezpośrednie zagrożenie. Służby rozróżniają między osobami o radykalnych poglądach, zwolennikami ekstremistycznych ideologii oraz tymi, wobec których istnieją konkretne przesłanki dotyczące możliwości użycia przemocy.

Jak Niemcy kontrolują osoby uznane za zagrożenie?

Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji (Bundesamt für Verfassungsschutz) monitoruje osoby uznane za potencjalnie niebezpieczne poprzez analizę kontaktów, aktywności internetowej oraz powiązań z radykalnymi środowiskami. W zależności od sytuacji służby mogą stosować różne środki, między innymi obserwację, kontrolę komunikacji czy współpracę z policją kryminalną. Problem polega jednak na tym, że nawet intensywna kontrola setek osób nie zawsze pozwala przewidzieć moment, w którym ktoś zdecyduje się na przeprowadzenie ataku.

Berlin jednym z najważniejszych punktów zainteresowania służb

Stolica Niemiec od lat pozostaje jednym z regionów szczególnie obserwowanych przez służby. Według danych berlińskiego Urzędu Ochrony Konstytucji w mieście zidentyfikowano około 2600 osób związanych ze środowiskami islamistycznymi.

Ponad 900 z nich miało być sklasyfikowanych jako osoby nastawione na przemoc. Wśród monitorowanych grup znajdują się między innymi środowiska salafickie oraz osoby sympatyzujące z organizacjami ekstremistycznymi.

Największe pytanie po ataku: czy system działa wystarczająco skutecznie?

Przypadek podejrzanego z Berlina ponownie wywołał dyskusję o tym, czy niemieckie służby dysponują wystarczającymi narzędziami, aby skutecznie kontrolować osoby uznawane za zagrożenie. Choć liczby pokazują skalę wyzwania, eksperci zwracają uwagę, że największym problemem pozostaje nie sama liczba osób obserwowanych przez państwo, lecz możliwość szybkiego wykrycia tych, którzy mogą przejść od radykalnych poglądów do przemocy.