
Masowy wypadek na A9 w Niemczech. W czwartek po południu niemiecka autostrada A9 stała się sceną dramatycznego wypadku, który sparaliżował ruch na wielu kilometrach. Dziewięć pojazdów wzięło udział w gigantycznym karambolu, a ratownicy musieli zmagać się z chaosem i licznymi utrudnieniami. Według relacji świadków miejsce zdarzenia wyglądało jak prawdziwe pole bitwy – porozrzucane części samochodów i pojazdy stojące w nieładzie tworzyły trudną do ogarnięcia sytuację. Są ranni.

Masowy wypadek na A9 w Niemczech
Do wypadku doszło około godziny 13:50 w okolicach Triptis. Straże pożarne z Schleiz i Triptis zostały natychmiast wezwane na miejsce. Jak poinformował kierownik akcji, w zdarzeniu brało udział łącznie dziewięć pojazdów, a liczne elementy samochodów były rozrzucone po całej jezdni.
Autostrada A9 została całkowicie zamknięta, a w wyniku zatoru powstał około pięciokilometrowy korek. Kierowcy stracili średnio godzinę w oczekiwaniu na przejazd. Strażacy opisali miejsce wypadku jako „istne pole gruzów”: samochody stały w nieładzie, niektóre były poważnie uszkodzone. W sumie 16 osób zostało przebadanych przez służby medyczne – jedna osoba odniosła ciężkie obrażenia. Przeczytaj także: PILNE! Potworny wypadek autobusów w Niemczech: co najmniej 12 osób rannych, w tym dzieci. Trwa akcja ratunkowa
Problemy w trakcie akcji ratunkowej
Akcja ratunkowa nie obyła się bez trudności. Jak podaje TAG24, ratownicy byli wielokrotnie blokowani przez innych kierowców – m.in. autobus uniemożliwił dojazd do miejsca zdarzenia, przez co ważne minuty zostały stracone. Na miejscu pojawił się także helikopter ratunkowy ADAC, który pomagał w ewakuacji rannych.
Służby nadal pracują nad usunięciem skutków wypadku, a dokładny czas przywrócenia ruchu na autostradzie pozostaje nieznany. W akcji uczestniczyły liczne jednostki straży pożarnej, policji i ratownictwa medycznego.
