
Koncern tytoniowy zamyka fabrykę w Niemczech – Kolejna zła wiadomość dla niemieckiego przemysłu. Znany międzynarodowy koncern zdecydował o zakończeniu produkcji w jednej ze swoich najstarszych fabryk w Niemczech. Zakład działa nieprzerwanie od 1911 roku i przez pokolenia zapewniał zatrudnienie mieszkańcom regionu. Teraz firma ogłosiła plan przeniesienia produkcji za granicę. Decyzja oznacza likwidację części miejsc pracy, a przedsiębiorstwo nie wyklucza zwolnień. To kolejny cios dla regionu, który niedawno musiał zmierzyć się z problemami finansowymi innej spółki należącej do tej samej grupy.

Koncern tytoniowy zamyka fabrykę w Niemczech
Szwajcarski koncern tytoniowy Villiger zdecydował o zakończeniu produkcji cygar i cygaretek w Waldshut-Tiengen w Badenii-Wirtembergii. Fabryka działa od 1911 roku, a jej zamknięcie oznacza koniec 115-letniej historii produkcji w tym miejscu.
Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, powołując się na ustalenia regionalnej gazety „Südkurier”, przedsiębiorstwo zamierza stopniowo przenieść produkcję do dwóch innych zakładów: w szwajcarskim Pfeffikon oraz indonezyjskim Jember.
Cały proces ma zakończyć się do końca 2027 roku. Firma tłumaczy decyzję koniecznością dostosowania działalności do zmieniających się warunków rynkowych oraz ograniczenia kosztów.
Villiger należy do znanych producentów wyrobów tytoniowych. Grupa wytwarza rocznie około miliarda cygar i cygaretek, które trafiają do ponad 80 krajów.
Zakład w Waldshut-Tiengen przez dziesięciolecia był ważnym pracodawcą w regionie położonym przy granicy ze Szwajcarią. Obecnie zatrudnia około 190 osób.
Około 40 miejsc pracy do likwidacji. Firma nie wyklucza zwolnień
Zakończenie produkcji nie oznacza całkowitego wycofania się Villigera z Waldshut-Tiengen. Koncern zamierza pozostawić tam część działalności związanej z przygotowywaniem produktów na rynek europejski.
W zakładzie nadal mają działać działy pakowania, etykietowania, logistyki i dystrybucji. Jednak około 40 spośród 190 miejsc pracy zostanie zlikwidowanych.
Firma zapowiada, że w pierwszej kolejności spróbuje ograniczyć liczbę zwolnień poprzez naturalne odejścia pracowników, przejścia na emeryturę oraz przeniesienia na inne stanowiska. Nie wyklucza jednak wypowiedzeń.
Dyrektor generalny Villigera Christoph Schüpbach wyjaśnił, że konsolidacja produkcji jest konieczna, aby zapewnić przedsiębiorstwu stabilną przyszłość. Koncern wskazuje na zmniejszającą się konsumpcję wyrobów tytoniowych, coraz bardziej restrykcyjne przepisy oraz powielanie części procesów produkcyjnych w różnych zakładach grupy.
Przeczytaj także: Wstrząs w branży motoryzacyjnej. Niemiecki dostawca Volkswagena ogłosił upadłość
Kolejne problemy koncernu w Niemczech. Wcześniej upadłość ogłosiła inna spółka
Decyzja o zakończeniu produkcji w Waldshut-Tiengen zapadła zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu niewypłacalności przez 5th Avenue Products Trading GmbH, spółkę powiązaną z grupą Villiger.
Firma jest wyłącznym importerem luksusowych kubańskich cygar, między innymi marek Cohiba i Montecristo, na niemiecki rynek.
Jak informował wcześniej „Bild”, przyczyną niewypłacalności nie były problemy ze sprzedażą ani błędy w zarządzaniu. Według tymczasowego syndyka André Berbuera postępowanie upadłościowe było konsekwencją sankcji Unii Europejskiej nałożonych na jednego z pośrednich udziałowców spółki.
Oba wydarzenia mają jednak odrębne przyczyny. W przypadku Villigera decyzja o przeniesieniu produkcji wynika ze strategii restrukturyzacji całej grupy, natomiast problemy 5th Avenue są związane z sankcjami.
