Przejdź do treści

Lekarze alarmują: toksyczne ubrania w sklepach. Sprawdź, jak je rozpoznać

11/05/2026 10:32 - AKTUALIZACJA 11/05/2026 10:32
Toksyczne ubrania w sklepach

Toksyczne ubrania w sklepach: Coraz więcej mówi się o tym, że niektóre ubrania dostępne w sklepach mogą zawierać szkodliwe substancje chemiczne. Problem dotyczy zwłaszcza tkanin, które mają intensywne kolory, sztuczne wykończenia albo charakterystyczny, ostry zapach. Lekarze ostrzegają, że kontakt skóry z takimi materiałami może u części osób powodować podrażnienia, alergie i reakcje skórne. Szczególną ostrożność warto zachować przy zakupie taniej odzieży, ubrań sportowych i rzeczy noszonych bezpośrednio na ciele. Eksperci podpowiadają, na co zwracać uwagę, aby rozpoznać potencjalnie toksyczne ubrania jeszcze przed założeniem.

Toksyczne ubrania w sklepach

Toksyczne ubrania w sklepach. Lekarze ostrzegają przed niebezpiecznymi substancjami w tkaninach

Obecność toksycznych substancji w ubraniach to temat, który coraz częściej budzi zainteresowanie zarówno konsumentów, jak i środowiska naukowego. Eksperci włoskiego portalu naukowego „Dottore ma è vero che…?”, koordynowanego przez włoską federację lekarzy Fnomceo, zwracają uwagę, że do produkcji tkanin wykorzystuje się wiele różnych substancji chemicznych.
Przemysł tekstylny opiera się na procesach, które stale się zmieniają. W ostatnich latach wiele niebezpiecznych substancji zostało ograniczonych lub zastąpionych związkami uznawanymi za bezpieczniejsze. Problem w tym, że konsumenci często nie wiedzą, co dokładnie znajduje się w ubraniach, które kupują.

Metale ciężkie, barwniki i rozpuszczalniki

Wśród substancji stosowanych w przemyśle tekstylnym znajdują się m.in. metale ciężkie, takie jak rtęć, kadm, ołów, nikiel i chrom. Do tego dochodzą również barwniki oraz rozpuszczalniki, które mogą mieć działanie toksyczne.

Choć europejskie przepisy ograniczają stosowanie związków rakotwórczych, etykiety ubrań rzadko zawierają szczegółowe informacje o rodzaju i ilości dodatków chemicznych użytych podczas produkcji. Dla przeciętnego konsumenta oznacza to, że nawet dokładne czytanie metki nie zawsze daje pełny obraz, zauważa portal TVZAP.
Przeczytaj także: Kupiła kolczyki na Shein, to, co stało się później, jest przerażające

Globalne łańcuchy dostaw utrudniają kontrolę

Problem pogłębia skomplikowany, globalny łańcuch produkcji. Wiele ubrań powstaje w krajach, w których kontrole środowiskowe i sanitarne są mniej rygorystyczne niż w Unii Europejskiej. Mimo to takie produkty trafiają później na europejski rynek.

Brak jednolitych międzynarodowych przepisów sprawia, że ochrona konsumentów jest trudniejsza. Normy mogą się znacząco różnić w zależności od kraju, a kontrola całej drogi produktu — od produkcji włókna po gotowe ubranie — bywa bardzo ograniczona.

Badania naukowe wskazują, że kontakt z niektórymi substancjami może powodować kontaktowe zapalenie skóry, alergie, a w przypadku długotrwałej ekspozycji również skutki przewlekłe związane z gromadzeniem się chemikaliów w organizmie. Szczególnie wrażliwe są dzieci oraz osoby ze skłonnością do alergii.

Naturalne tkaniny też mogą zawierać szkodliwe substancje

Wbrew powszechnemu przekonaniu problem nie dotyczy wyłącznie tkanin syntetycznych. Również naturalne włókna, takie jak bawełna czy len, mogą być poddawane działaniu pestycydów, nawozów i chemicznych barwników.

Eksperci zwracają uwagę, że to od producenta zależy, czy zdecyduje się podać na etykiecie dodatkowe informacje o składzie i sposobie produkcji. Osoby cierpiące na alergie powinny szukać certyfikatów potwierdzających większe bezpieczeństwo produktu, np. oznaczeń typu nickel free.

W Europie bezpieczeństwo tekstyliów regulują przepisy, które określają limity stosowania niebezpiecznych substancji. Problemem pozostają jednak produkty importowane spoza Unii Europejskiej, które mogą nie zawsze podlegać tak samo skutecznej kontroli.

Pomocne mogą być niezależne certyfikaty, takie jak Oeko-Tex czy GOTS. Wskazują one, że produkt spełnia określone standardy bezpieczeństwa i jakości. Trzeba jednak pamiętać, że takie oznaczenia są dobrowolne i nie zastępują surowych, jednolitych przepisów.

PFAS, czyli „wieczne chemikalia”

Szczególne obawy budzą PFAS, nazywane często „wiecznymi chemikaliami”. To grupa substancji wyjątkowo odporna na rozkład. Według ekspertów ich stężenie w glebie może zmniejszyć się o połowę dopiero po setkach lub nawet tysiącu lat.

PFAS są wykorzystywane m.in. do nadawania tkaninom właściwości wodoodpornych i odpornych na plamy. Można je znaleźć w odzieży technicznej, kurtkach przeciwdeszczowych, butach sportowych, a także w tapicerce domowej.

Problem polega na tym, że związki te mogą gromadzić się w środowisku, wodzie, żywności oraz w organizmie człowieka. Według badań mogą wpływać m.in. na układ odpornościowy, funkcjonowanie nerek, gospodarkę hormonalną i układ sercowo-naczyniowy.

Szczególnie narażone są dzieci, ponieważ ich organizm wciąż się rozwija i może być bardziej podatny na działanie szkodliwych substancji.

Jak chronić się przed toksycznymi ubraniami?

Eksperci podkreślają, że najważniejsza jest świadomość konsumentów. Nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka, ale można je znacząco ograniczyć.

Warto przede wszystkim czytać etykiety ubrań, wybierać marki, które jasno informują o sposobie produkcji, oraz zwracać uwagę na certyfikaty bezpieczeństwa. Lepiej unikać odzieży bardzo taniej i niewiadomego pochodzenia, szczególnie jeśli ma intensywny chemiczny zapach albo mocno farbuje.

Nowe ubrania najlepiej wyprać przed pierwszym założeniem. Dotyczy to zwłaszcza bielizny, piżam, odzieży dziecięcej i ubrań noszonych bezpośrednio na skórze.

Dobrym wyborem mogą być tkaniny naturalne, ale najlepiej takie, które nie były intensywnie chemicznie obrabiane i posiadają odpowiednie certyfikaty.

Świadome zakupy są ważne dla zdrowia

Lekarze przypominają, że zdrowie zależy także od codziennych wyborów konsumenckich. Kupowanie mniejszej liczby ubrań, wybieranie produktów lepszej jakości i unikanie impulsywnych zakupów może chronić nie tylko skórę, ale również środowisko.

Problem toksycznych ubrań pokazuje, że moda nie zawsze jest obojętna dla zdrowia. Dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na cenę i wygląd odzieży, lecz także na jej pochodzenie, skład i certyfikaty.