
Leo Express zawiesza połączenie z Polski do Niemiec – Radość z nowego połączenia kolejowego z Polski do wielu miast w Niemczech nie trwała długo. Miało ułatwić odwiedziny u bliskich i podróżowanie bez przesiadek. Teraz pasażerowie muszą zmienić plany, a czasu na znalezienie innego dojazdu zostało niewiele. Jak informuje niemiecki nadawca MDR, od 5 października br. Leo Express zawiesza niedawno uruchomioną trasę. Przewoźnik opublikował również własny komunikat, w którym wyjaśnia przyczyny decyzji i przekazuje informacje osobom z kupionymi biletami.

Leo Express zawiesza połączenie z Polski do Niemiec. Powodem remonty
Według MDR czeski przewoźnik od poniedziałku, 5 października 2026 roku, zawiesza połączenie Frankfurt nad Menem–Drezno–Praga–Ostrawa–Przemyśl. Przyczyną są trwające remonty i kolejne planowane zamknięcia odcinków niemieckiej sieci kolejowej.
Informację potwierdza komunikat Leo Express opublikowany na oficjalnym profilu firmy. Przewoźnik wyjaśnia, że częste zmiany rozkładu, utrudnienia i objazdy uniemożliwiają utrzymanie przewidywalnych kursów. Pociągi na tej linii nie wrócą już w 2026 roku. Firma rozmawia z Deutsche Bahn o przyszłych godzinach kursowania, ale nie ogłosiła terminu wznowienia połączenia.
Dla Polaków mieszkających w Niemczech i ich bliskich oznacza to utratę jednej z możliwości podróżowania bez przesiadek. Szczególnie odczują to osoby z południowo-wschodniej Polski, które mogły wsiąść do pociągu w swoim regionie i dojechać nim do kilku niemieckich miast.
Historia tej trasy od początku była pełna przeszkód. Pierwsze kursy uruchomiono 25 czerwca 2026 roku, jednak początkowo na polskim odcinku pasażerowie korzystali z autobusów zastępczych. Dopiero 31 lipca pociągi zaczęły obsługiwać całą trasę. Od tego momentu do zapowiedzianego zawieszenia minęły niewiele ponad dwa miesiące.
Do tych miast można było dojechać. Co z kupionymi biletami?
Jak przypominaliśmy w artykule o uruchomieniu pociągu z Polski do Niemiec na całej trasie, połączenie prowadziło z Przemyśla do Frankfurtu nad Menem przez Czechy.
Na polskim odcinku pociągi zatrzymywały się między innymi w Jarosławiu, Przeworsku, Łańcucie, Rzeszowie, Dębicy, Tarnowie i Krakowie. W Niemczech można było dojechać nimi m.in. do Drezna, Lipska, Erfurtu, Weimaru, Apoldy, Gothy, Eisenach i Frankfurtu nad Menem. W ostatnim opublikowanym rozkładzie końcową stacją był Frankfurt (Main) Süd, a w Krakowie wskazano przystanek Kraków Płaszów.
Największą zaletą była możliwość pokonania całej trasy jednym pociągiem. Dla rodzin z dziećmi, osób starszych czy podróżnych z większym bagażem oznaczało to mniej stresu i brak konieczności przesiadania się po drodze.
Co z osobami, które już kupiły bilety? Leo Express zapowiada, że jego biuro obsługi klienta skontaktuje się z pasażerami mającymi bilety na kursy po 5 października. Przewoźnik deklaruje rekompensatę zgodnie z obowiązującymi przepisami. Przeprasza również za komplikacje związane ze zmianą planów podróży.
Nie wiadomo, kiedy połączenie wróci do rozkładu. Rzecznik firmy Emil Sedlařík potwierdził w rozmowie z portalem Zdopravy.cz, że dalsze kursowanie zależy od ustaleń dotyczących przyszłego rozkładu.
