Przejdź do treści

Niemcy: 175 euro mandatu za drobne wykroczenie. Kierowcy nie mają pojęcia o tym kosztownym błędzie

29/05/2026 19:54 - AKTUALIZACJA 29/05/2026 19:54
Pułapki podczas podróży samochodem po Niemczech

Mandat za prędkość w Niemczech: Na ten błąd trzeba uważać – Niewielkie przekroczenie prędkości miało kosztować go zaledwie 20 euro. Zamiast tego niemiecki urząd wysłał kierowcy mandat opiewający na ponad 175 euro oraz przyznał mu punkt karny we Flensburgu. Powód okazał się tak nietypowy, że sprawa trafiła do sądu. Po kilku miesiącach postępowania sąd potwierdził, że system popełnił błąd. Okazuje się, że przypadek nie jest odosobniony. Niemieccy eksperci radzą, aby zawsze zwracać uwagę na jeden szczegół w razie otrzymania mandatu z fotoradaru.

Mandat za prędkość w Niemczech: Na ten błąd trzeba uważać

Do zdarzenia doszło w listopadzie 2025 roku na autostradzie A3 w pobliżu miejscowości Heiligenroth w Nadrenii-Palatynacie. Fotoradar zarejestrował jadącego Audi kierowcę z prędkością 108 km/h. Na tym odcinku obowiązywało ograniczenie do 100 km/h.
W normalnych okolicznościach oznaczałoby to niewielki mandat w wysokości około 20 euro. Tym razem jednak kierowca otrzymał decyzję o nałożeniu kary przekraczającej 175 euro oraz jednego punktu karnego.

Mandat za prędkość w Niemczech: Na ten błąd trzeba uważać

Jak wyjaśnił portal auto-motor-und-sport.de problem nie dotyczył pomiaru prędkości, lecz klasyfikacji pojazdu. System błędnie zakwalifikował Audi jako samochód ciężarowy.
To miało kluczowe znaczenie dla wysokości kary. Podczas gdy dla samochodów osobowych na tym odcinku obowiązywało ograniczenie do 100 km/h, dla ciężarówek limit wynosił jedynie 80 km/h.

Po odliczeniu ustawowej tolerancji urzędnicy uznali więc, że kierowca przekroczył dozwoloną prędkość nie o 8 km/h, lecz o 28 km/h. Właśnie dlatego w decyzji pojawiła się kara w wysokości 175 euro i punkt we Flensburgu.

Kierowca nie zgodził się z decyzją i złożył odwołanie. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Montabaur. Postępowanie zostało ostatecznie umorzone w maju 2026 roku.

Według ekspertów przyczyną pomyłki mogły być zdjęcia wykonane przez fotoradar. Na fotografiach widoczny był autobus lub ciężarówka jadące po przeciwnej jezdni. W określonych sytuacjach może to prowadzić do błędnej identyfikacji pojazdu przez system pomiarowy.
Co ciekawe, producent urządzenia ostrzega w dokumentacji technicznej, że w wyjątkowych przypadkach mogą wystąpić takie błędy.

Warto dokładnie sprawdzać mandat

Portal auto-motor-und-sport.de informuje, że eksperci prawa drogowego podkreślają, że błędy zdarzają się częściej, niż wielu kierowcom się wydaje.
W Niemczech klasa pojazdu ma ogromne znaczenie przy ocenie wykroczeń drogowych. Samochody ciężarowe podlegają innym ograniczeniom prędkości niż auta osobowe, dlatego nawet niewielka pomyłka może oznaczać znacznie wyższą karę.
Przeczytaj także: Seniorka z balkonikiem „złapana” przez radar. Policja nie mogła uwierzyć własnym oczom

Prawnicy przypominają, że po otrzymaniu mandatu warto dokładnie sprawdzić wszystkie dane zawarte w decyzji. W przypadku wątpliwości kierowca ma zwykle dwa tygodnie od doręczenia dokumentu na złożenie odwołania.