
Młodzi cudzoziemcy i przemoc. Młodzi ludzie z obcym obywatelstwem częściej pojawiają się w policyjnych statystykach dotyczących przemocy. Na pierwszy rzut oka liczby mogą wydawać się jednoznaczne, ale najnowsza ekspertyza niemieckich kryminologów pokazuje, że za tym zjawiskiem kryje się znacznie bardziej złożona rzeczywistość. Znaczenie mają nie tylko warunki życia i sytuacja w szkole, lecz także czynniki, które łatwo przeoczyć podczas interpretowania oficjalnych danych. Badacze wskazują również, co może pomóc ograniczyć przemoc wśród młodzieży – niezależnie od jej pochodzenia.

Młodzi cudzoziemcy i przemoc. Statystyki pokazują dużą różnicę
Według niemieckiej policyjnej statystyki przestępczości za 2025 rok młodzi mężczyźni nieposiadający niemieckiego obywatelstwa byli 3,5 raza częściej odnotowywani jako podejrzani o przestępstwa z użyciem przemocy niż ich niemieccy rówieśnicy.
Tak duża różnica może prowadzić do pochopnych wniosków na temat pochodzenia i skłonności do przestępczości. Ekspertyza przygotowana przez specjalistów współpracujących z Mediendienst Integration wskazuje jednak, że same dane policyjne nie wystarczą, by rzetelnie ocenić skalę problemu. Kluczowe jest bowiem to, kogo obejmują statystyki i w jaki sposób poszczególne zdarzenia trafiają do policyjnych rejestrów.
W analizie termin „nieposiadający niemieckiego obywatelstwa” odnosi się do osób, które mają wyłącznie obywatelstwo innego państwa. Nie jest to zatem kategoria obejmująca wszystkich młodych ludzi z doświadczeniem migracyjnym.
Jeden szczegół zmienia obraz młodzieżowej przestępczości
Policyjne statystyki uwzględniają przede wszystkim przestępstwa, o których dowiedziały się organy ścigania. Nie pokazują więc wszystkich przypadków przemocy, a na ich wyniki wpływa również gotowość pokrzywdzonych do zgłaszania zdarzeń. Jak wynika z danych przytoczonych w ekspertyzie, wśród osób podejrzanych o przemoc młodzież nieposiadająca niemieckiego obywatelstwa była zgłaszana policji znacznie częściej niż niemieccy rówieśnicy.
W badaniu Niedersachsensurvey z 2024 roku wskaźnik zgłaszania przemocy wynosił 20,2 proc. w przypadku nie niemieckich podejrzanych i 9,8 proc. w przypadku niemieckich. To oznacza, że prawdopodobieństwo trafienia do policyjnych statystyk może różnić się między tymi grupami. Po uwzględnieniu tej rozbieżności różnica między grupami wyraźnie się zmniejsza: zamiast współczynnika 3,5 pozostaje około 1,7. To jednak nie koniec analizy. Naukowcy sprawdzili również, co wynika z anonimowych deklaracji samych nastolatków.
Anonimowe ankiety pokazują inną skalę problemu
W badaniu Niedersachsensurvey z 2024 roku wzięło udział blisko 9200 uczniów. Młodzi ludzie odpowiadali anonimowo między innymi na pytania dotyczące własnych zachowań w ciągu poprzednich 12 miesięcy. Wyniki pokazały, że co najmniej jedną formę przemocy zadeklarowało 13,8 proc. nastolatków bez niemieckiego obywatelstwa oraz 8,6 proc. niemieckich nastolatków – informuje Merkur. Różnica nadal istnieje, ale jest zdecydowanie mniejsza niż sugerują same policyjne statystyki. W tym przypadku wynosi około 1,6 raza.
Badacze podkreślają, że takie zestawienie pozwala lepiej przyjrzeć się rzeczywistej skali zjawiska. Nie oznacza to jednak, że anonimowe deklaracje są pozbawione ograniczeń. Ankiety i policyjne rejestry mierzą różne rzeczy, dlatego ich wyników nie należy traktować jako całkowicie zamiennych.
Skąd bierze się akceptacja przemocy?
Kryminolodzy zwracają uwagę na rolę rodziny i doświadczeń z dzieciństwa. Dzieci uczą się nie tylko na podstawie tego, co słyszą od dorosłych, ale również przez obserwowanie ich zachowania. Jeżeli przemoc jest obecna w domu i przedstawiana jako skuteczny sposób rozwiązywania sporów, młody człowiek może zacząć postrzegać ją jako dopuszczalną reakcję na konflikt.
Takie mechanizmy nie są charakterystyczne dla jednej narodowości czy kultury. Mogą występować w różnych środowiskach społecznych. Eksperci wskazują jednak, że część młodzieży z doświadczeniem migracyjnym może częściej mierzyć się z określonymi trudnościami rodzinnymi i społecznymi.
Znaczenie mają również doświadczenia dyskryminacji. Poczucie odrzucenia, braku kontroli nad własnym życiem czy niesprawiedliwego traktowania może u niektórych nastolatków prowadzić do prób zdobywania szacunku poprzez demonstrację siły. Nie oznacza to, że dyskryminacja automatycznie prowadzi do agresji. To jeden z możliwych czynników ryzyka, który należy rozpatrywać razem z pozostałymi okolicznościami. Przeczytaj także: Tak dzieci cudzoziemców otrzymują niemiecki paszport. Nie tylko naturalizacja
Czy młodzież w Niemczech staje się coraz bardziej agresywna?
W debacie publicznej przestępczość młodych ludzi często przedstawiana jest jako problem stale narastający. Ekspertka Susann Prätor zwraca jednak uwagę, że poziom przemocy wśród młodzieży pozostaje dziś znacznie niższy niż w latach 90. XX wieku.
Nie oznacza to, że problem można lekceważyć. Każdy przypadek przemocy ma realne konsekwencje dla ofiar, a część młodych ludzi potrzebuje skutecznego wsparcia, zanim ich zachowanie przerodzi się w poważniejsze problemy.
Ważne jest jednak rozróżnienie między rzeczywistymi zmianami w zachowaniu młodzieży a obrazem tworzonym przez statystyki, sposób zgłaszania przestępstw i medialne nagłaśnianie poszczególnych zdarzeń. Eksperci przestrzegają przed przypisywaniem skłonności do przemocy całym grupom na podstawie samego obywatelstwa lub pochodzenia.
