Przejdź do treści

„Myśleliśmy, że elektryki to przyszłość”. Kolejny producent wraca do silników spalinowych

13/06/2026 17:00 - AKTUALIZACJA 23/06/2026 17:32

Kolejny producent wraca do silników spalinowych. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że los silników spalinowych jest przesądzony. Producenci samochodów jeden po drugim ogłaszali ambitne plany elektryfikacji swoich gam modelowych, a niektóre marki deklarowały nawet całkowite odejście od tradycyjnych jednostek napędowych. Jednak rzeczywistość zaczyna weryfikować te założenia. Mimo rosnącej popularności aut elektrycznych w wielu krajach klienci wciąż nie wszędzie są gotowi na pełne przejście na napęd bateryjny. Szczególnie wyraźnie widać to w segmencie samochodów sportowych i luksusowych, gdzie emocje związane z jazdą nadal odgrywają kluczową rolę. Teraz kolejny znany producent przyznaje, że wcześniejsze prognozy okazały się zbyt optymistyczne.

Koniec planów pełnej elektryfikacji. Kolejny producent wraca do silników spalinowych

Brytyjska marka Lotus jeszcze niedawno zakładała, że do 2028 roku stanie się producentem wyłącznie samochodów elektrycznych. Dziś wiadomo już, że tych planów nie uda się zrealizować. Prezes firmy, Feng Qingfeng, w rozmowie z Automotive News Europe przyznał, że kierownictwo marki było przekonane, iż elektromobilność będzie rozwijać się znacznie szybciej. Jak podkreślił, Lotus działał szybko i zdecydowanie, wierząc, że samochody elektryczne są przyszłością motoryzacji. – Myśleliśmy, że samochody elektryczne to przyszłość – powiedział szef marki.

Według niego rynek zweryfikował jednak te założenia. Tempo wzrostu sprzedaży aut elektrycznych okazało się niższe od oczekiwań, a wielu klientów nadal preferuje pojazdy wyposażone w silniki spalinowe.

Powrót V6 i V8 do gamy Lotusa

Zmiana strategii oznacza powrót większych jednostek spalinowych do oferty brytyjskiej marki. Jak informuje Autocar, przyszły supersamochód Lotusa ma otrzymać hybrydowy układ napędowy oparty na silniku V8. To jednak nie koniec zmian. Model Emira również ma zyskać nową jednostkę spalinową. Według doniesień będzie to silnik V6 współpracujący z technologią hybrydową.

Nowe układy napędowe mają zostać opracowane przez Horse Powertrain – spółkę joint venture utworzoną przez chiński koncern Geely, będący właścicielem Lotusa, oraz francuskiego producenta Renault.

Nie tylko Lotus zmienia kurs

Lotus nie jest jedyną marką, która rewiduje wcześniejsze plany związane z elektromobilnością. W ostatnich miesiącach podobne sygnały płynęły również od innych producentów samochodów sportowych.

Lamborghini zrezygnowało z projektu w pełni elektrycznego modelu, argumentując decyzję ograniczonym zainteresowaniem klientów. Z kolei Porsche zdecydowało się przedłużyć życie wybranych modeli z silnikami spalinowymi, dostosowując strategię do realnego popytu na rynku – podaje HNA.

Elektromobilność wciąż pozostaje ważna

Mimo powrotu części producentów do silników spalinowych samochody elektryczne nadal odgrywają kluczową rolę w planach branży motoryzacyjnej. Wynika to między innymi z unijnych regulacji dotyczących emisji CO₂, które mają doprowadzić do znaczącego ograniczenia emisji nowych samochodów do 2035 roku.

Dla wielu producentów osiągnięcie tych celów bez rozwoju aut elektrycznych będzie niezwykle trudne. Dlatego coraz częściej obserwujemy nie całkowite odejście od elektromobilności, lecz zmianę podejścia – zamiast wyłącznie elektrycznych modeli firmy stawiają na rozwiązania hybrydowe, łączące silniki spalinowe z napędem elektrycznym. Przeczytaj także: Mercedes podjął decyzję w sprawie silników spalinowych. Gigant zaskakuje świat

Rynek wysyła producentom jasny sygnał

Przypadek Lotusa pokazuje, że transformacja motoryzacji może potrwać dłużej, niż zakładano jeszcze kilka lat temu. Klienci coraz częściej oczekują możliwości wyboru między różnymi rodzajami napędu, a producenci muszą dostosowywać swoje strategie do rzeczywistych potrzeb rynku. W efekcie silniki spalinowe nie znikną tak szybko, jak wcześniej przewidywano, zwłaszcza w segmencie samochodów sportowych i luksusowych.